• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

madziulec  napisała: 

> Szczerze Ci powiem, ze jak dla mnie to czy ktos ma jakis tam zwiazek za soba,
> czy ma dziecko czy nie, a takze wiele innych spraw (w tym kolor skory, wyznanie
> )
> stanoowiloby drugoplanowa role przy podejmowaniu decyzji o tym, czy z kims byc
> czy nie.
> Mozliwe, ze majac takie dane o kims w ogole bym ich nei brala pod uwage.
> 
> 
> Staram sie bowiem oceniac ludzi po tym kim sa, jacy sa i to bardziej pod
> wzgledem charakteru, wazne by ktos charakteryzowal sie pewnymi cechami
> charakteru i to rokuje na przyszlosc zwiazku.
> 
> 
> Jesli bylabym facetem nie wiem, czy chcialabym kobiete z dzieckiem. Z drugiej
> jednak strony ... kobieta taka NAPEWNO urodzi dziecko, mozna widziec jaka bedzi
> e
> dla dzieci, a to jest wazne.
> 
> A jesli chodzi o ciaganie po sadach... Zapewne wiesz, ze w wiekszosci przypadko
> w
> opieka nad dziecmi przyznawana jest ojcom. Co wiecej - ostatnio bylo nawet pare
> kontrowersji nt. tzw. opieki naprzemiennej, ktora jakos nie znajduje
> zwolennikow, mimo pieknych opowiesci o tzw. PAS (dlaczego to zupelnie inna spra
> wa). 
> Tak wiec koszty utrzymania dziecka utrzymaja budzet matki. Stad to ona MUSI
> chodzic po sadach.
> Dlaczego?? Powiem Ci na wlasnym przykladzie. Ja moglabym teoretycznie isc na
> jakies pol etatu gdzies pracowac. Problem co mam zrobic z dzieckiem, poza tym
> chce i powinnam z malym byc jak najwiecej. Wiec nie ide.
> A moj eks nie ma takich dylematow i moze spokojnie dorobic. Podobnie ojcowie
> wielu, wielu dzieci.
> 
> 
> PS
> BTW
> Ogolnie widze, ze Twoje posty sa po to, by troche pomyslec ;))
> Coz, niestety nie trafiaja na podatny grunt

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się