• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: reden  napisał(a): 

> fiodor napisał: 
> "Polacy nie mordowali jeńców na oczach iż żon i dzeci - przynajmniej nie znam 
> takiego przypadku!"
> 
> Obóz w Łambinowicach. Fragmenty 
> zwww.slonsk.de/Slonsk/Aepo/Lambinowice.htm
> 
> "Wojsko i cywile w sposób brutalny wypędzali ludzi z mieszkań (...) Widziałem 
> osobiście, że podczas akcji żołnierze i cywile bili miejscową ludność oraz 
> rabowali ubrania, obrączki i inne wartościowe przedmioty (...) musieli pieszo 
> przejść 12 km do Łambinowic. W czasie drogi żołnierze polscy, cywile bili tycli
>  
> ludzi, którzy nie mogli iść (...) W czasie drogi do Łambinowic śpiewaliśmy po 
> polsku pieśń kościelną Pod Twoją obronę. Po przybyciu na teren obozu zostaliśmy
>  
> dotkliwie pobici przez strażników...". 
> 
> Sam szef obozu Gęborski, 20 letni mężczyzna na tak poważnym stanowisku (!!??) 
> przyznał, "że być może w obozie byli osadzeni Polacy, jednak mówili tak 
> niezrozumiałą gwarą, że trudno było ich uznać za Polaków lub wyróżnić spośród 
> Niemców". A oni po prostu mówili śląską gwarą. "W czasie przyjmowania do obozu 
> nie brano pod uwagę ludzi, którzy faktycznie byli Polakami, a ich nawet 
> najmłodsze dzieci władały językiem polskim" (protokół przesłuchania świadka 
> Władysława Duchniaka). "Znęcano się również na tymi, którzy przyznawali się do 
> narodowości polskiej" 
> 
> Obóz było ogrodzony płotem drucianym a jego wielkość zamykała się w prostokącie
>  
> 300 na 150 metrów, pilnujący strażnicy rekrutowali się z okolic Będzina, Jasła 
> i Golubia-Dobrzynia; większość była bardzo młoda (17-23 lata) i nie ukończyła 
> szkoły podstawowej, a pracę przyjęła z "chęci przygód i wyżycia się"
> 
> Codziennie rano odbywały się apele, w których musiał każdy brać udział, 
> obojętnie czy był chory albo ledwie powłóczył nogami ze starości. Jeżeli jakaś 
> osoba padała, lub specjalnie przez strażników została spoliczkowana lub 
> uderzona kolbą, tak że padała, reszta strażników rzucała się na niego i biła 
> tak długo aż wyzionął ducha. Mężczyznom, kazano ubierać hełmy i śpiewać 
> niemieckie pieśni i w czasie tego śpiewu byli bici, tak że krew lała się spod 
> hełmów po całej twarzy. Kazano wchodzić na drzewa a inni więźniowie musieli te 
> drzewa ścinać, często przy wchodzeniu na drzewa strzelano do nich jak 
> do "ruchomych celów". Podczas gimnastyki kazano kłaść się na ziemi a strażnicy 
> chodzili po leżących, nie patrząc gdzie stawiają nogi. Bito i lżono tych, 
> którzy "ćwiczeń" nie potrafili wykonywać lub wykonywali nie tak jak życzyli 
> sobie strażnicy.
> 
> Strażnicy wzywali do siebie kobiety, dziewczyny i gwałcili je często na oczach 
> innych. Niesubordynacja była ciężko karana. Jedna z kobiet występujących w 
> procesie w charakterze świadka zeznała: "strażnicy wpuszczali dziewczętom, do 
> pochwy szczury i myszy, rozpalonym pogrzebaczem przypalano pochwy".
> 
> "Gęborski nieludzko znęcał się nad więźniami. On też jest winowajcą 
> zamordowania 46 Polaków oraz własnoręcznie zastrzelił znanego w powiecie 
> działacza Związku Polaków w Niemczech"
> 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się