• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

hatatitla  napisała: 

> Halo, Halo ! Tu koń który mówi !
> Z "Tadeuszem" i "builderem" i podobnymi forumowymi palantami, prowałęsowymi 
> ciemniakami,
> h...i większymi od mojego, końskiego - już nie rozmawiam. Ich fanatyzm i 
> durnota i przekroczyła pewien zbyt niski - moment krytyczny, poniżej którego 
> stało się to nie możliwe.
> To by było na tyle.
> h o o u k !
> 
> Szanowni Państwo
> Zamieszczam ten wywiad, gdyż zauważyłem, że jest raczej mało znany. 
> Zamieszczony był w Naszej Polsce.Apokaliptyczny cień Lecha Wałęsy... 
> Z Anną Walentynowicz rozmawia Zbigniew K. Rogowski 
> 
> - Pani nazwisko pojawiało się i pojawia częściej w zachodnich analizach 
> współczesnej polityki polskiej niż we własnym kraju. Jest Pani bez wątpienia 
> jedną z najważniejszych postaci w naszej nowożytnej historii. Fakt ten 
> sankcjonuje obiegowe stwierdzenie, że "w stoczni gdańskiej wszystko zaczęło się
>  
> od Anny Walentynowicz...". Owszem, utrwalono Panią w dokumentacji filmowej, 
> pojawiła się Pani w sztuce "Relacje", w której na scenie warszawskiego Teatru 
> Małego wcieliła się w Pani postać znana aktora Zofia Kucówna. Bywała Pani 
> przyjmowana przez szefów rządów, w Holandii ogłoszono Panią Kobietą Roku, a w 
> amerykańskim mieście Buffalo ośrodkowi dla uchodźców politycznych władze 
> municypalne nadały Pani imię. 
> W Polsce Pani solidarnościowy mit jest mocno tuszowany, w najlepszym razie 
> sytuuje się Panią na drugim planie. A przecież była Pani także sygnatariuszką 
> sierpniowych porozumień. I czy przestało mieć większe znaczenie to, że swoje 
> zapasy z komunistycznym reżimem okupiła Pani 19-miesię-cznym więzieniem? Czym 
> Pani tłumaczy owo wymazywanie Pani z historii współczesnej Polski? 
> - Jest to m.in. wynik działań służb specjalnych, no i samego Lecha Wałęsy. 
> Wspomniał Pan o uhonorowaniu mnie w Holandii tytułem Kobiety Roku. Niemało 
> czasu minęło, nim się o tym dowiedziałam. Ale nawet wiedząc o tym wyróżnieniu, 
> nie mogłabym wyjechać po odbiór dyplomu, gdyż nie wypuszczono by mnie z kraju, 
> a nawet z Gdańska! Stanowiła o tym uchwała nr 33 władz Regionu, podjęta na 
> prezydium I zjazdu "Solidarności", który odbył się 1 września 1981 roku. 
> - Wyrugowano Panią z szeregów "Solidarności"... 
> - Zostałam usunięta karnie jako niegodnie reprezentująca Związek. W podtekście 
> -
>  za przeciwsta-wianie się Wałęsie. Postanowiono się mnie pozbyć z ruchu 
> solidarnościowego, gdyż byłam niepo-korna, nieprzekupna, bezkompromisowa. I 
> uważałam, że z rządem komunistycznym należy roz-mawiać z pozycji siły. Taką 
> charakterystykę mej osoby mogłam niedawno znaleźć w dokumentach, do których 
> dotarł Instytut Pamięci Narodowej. Dlatego podejmowały przeciw mnie działania 
> m.in. służby specjalne. 
> Życie Anny Walentynowicz zagrożone... 
> - Dziś wiemy, że zagrożone było Pani życie... 
> - Tak. Potwierdzają to dokumenty IPN. Zaplanowano otrucie mnie środkiem o nazwę
>  
> furosemidum, silnie odwadniającym, który podany samodzielnie wywołuje zawał i 
> jest nie do wykrycia, bo orga-nizm wydala go w ciągu kilku godzin. Miano mi go 
> podsunąć z jedzeniem, gdy będę nocować w jednym z domów w Radomiu, do którego 
> pojechałam na posiedzenie zarządu tamtejszego Regionu. Opatrzność nade mną 
> czuwała, gdyż niemal w ostatniej chwili postanowiłam nie noco-wać, lecz 
> powrócić do Gdańska. Zadanie pozbawienia mnie życia przygotowywał niejaki 
> Szczepa-nek z MO w Radomiu, a wykonawcą miała być ra
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się