• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

hatatitla  napisała: 

> c.d.-
>  Tak. Przekonywał ludzi, że strajk zakończony, więc żeby się rozeszli do domów.
>  
> Razem z Aliną Pieńkowską, współzałożycielką WZZ, z zawodu pielęgniarką, udało 
> mi się podtrzymać strajk, gdyż rysowała się szansa zalegalizowania WZZ. 
> - Czy w przypadku zaprzestania strajku przez Panią, Alinę Pieńkowską i dużą 
> liczbę stoczniowców wygasłyby strajki w Trójmieście? 
> - Gdyby wtedy strajk został wygaszony, pewnie nieprędko doszłoby do sytuacji, w
>  
> której narodziłaby się przyszła "Solidarność". Jeśliby się w ogóle narodziła. 
> Tu wspomnę, że strajk protestacyjny w mojej i Wałęsy obronie zainicjował Piotr 
> Maliszewski, którego nazwiska nigdzie Pan nie zobaczy, młody robotnik z 
> Lidzbarka Warmińskiego, w czym mu dopomógł stoczniowiec Bogdan Felski. To nie 
> był Wałęsa! On się włączył dopiero trzeciego dnia i zaraz strajk zakończył. 
> Owego trzeciego dnia, po pokrzykiwaniach Wałęsy o rozejściu się do domów, 
> dostrzegłam go siedzącego na wózku akumulatorowym. Podeszłam do niego i 
> powiedziałam, że strajk ma trwać dalej. Pachniało odeń alkoholem, którym 
> wcześniej uraczył go dyrektor stoczni Gniech. Może nie tyle moje słowa, co 
> widok powracających stoczniowców, którzy zareagowali na mój i Aliny 
> Pieńkowskiej apel, sprawił, że Wałęsa poprosił (tak, poprosił!), by mógł 
> kontynuować strajkowy protest. Powiedział: - Jak się nie będę nadawał, to mnie 
> wyrzucicie. 
> - Czy właśnie wtedy powstało zarzewie Pani ostrego konfliktu z Lechem Wałęsą? 
> - Tak, potęgujące się jeszcze tego samego sierpniowego dnia na skutek jego 
> poczynań. Tamtego trzeciego dnia strajku stoczniowcy pokrzykiwali, żeby Wałęsa 
> nie składał w dyrekcji ugodowego podpisu, bo otwierała się szansa 
> zalegalizowania WZZ, ale on ludziom nawymyślał od głupców, argumentując, iż 
> dyrekcja dała więcej niż żądaliśmy, a więc przywrócenie do pracy Anny 
> Walentynowicz i Lecha Wałęsy oraz przyznanie podwyżki (tzw. drożyźnianej - 
> przyp. Rog.); w pewnej chwili zanucił Jeszcze Polska... i ludzie zaczęli 
> śpiewać hymn. Tak oto Wałęsa postarał się o patriotyczną oprawę. Nadmienię, że 
> poprowadzeniem strajku owego sierpniowego dnia nic nie ryzykował, bo zwolniony 
> z pracy dostawał od stoczniowców pięć tysięcy złotych miesięcznie tytułem 
> zapomogi i tyleż od KOR-u. 
> - A jednak okazała się Pani wobec Lecha Wałęsy lojalna, bo kiedy była Pani 
> osadzona w obozie dla internowanych w Gołdapi w 1982 roku i SB podrzuciła Pani 
> dokumenty kompromitujące Wałęsę, Pani je zniszczyła, mimo iż nie przestała Pani
>  
> go obwiniać o zdradę ideałów Sierpnia. Co się znajdowało w tych dokumentach? 
> - Były to 4 strony maszynopisu, w których ujawniono Wałęsę jako współpracownika
>  
> SB o pseudonimie "Bolek", za co otrzymywał pieniądze. Esbecy chcieli, żebym to 
> rozgłosiła, a - w myśl ich intencji - oni mnie wtedy skompromitują jako 
> występującą przeciw Wałęsie. Spaliłam ten esbecki maszynopis wspólnie z aktorką
>  
> Haliną Mikołajską, a resztki wrzuciłyśmy do muszli klozetowej. Sprawa "Bolka" i
>  
> tak wyszła na jaw, co odnotowano także w archiwach partii, konkretnie jako 
> przedmiot rozmowy towarzysza Ullmana z kierownikiem wydziału bezpieczeństwa i 
> organów państwowych KC PZPR towarzyszem Atlasem. Wynikało z tego dokumentu, że 
> Lech Wałęsa został zwerbowany przez SB jako tajny współpracownik 29 grudnia 
> 1970 roku przez inspektora KWMO w Olszty
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 
> 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się