• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Simon74  napisał(a): 

> W dobrze prosperującym przedsiębiorstwie, jakim jest hierarchia kościelna 
> (celowo nie użyłem słowa "Kościół"), działająca od kilkunastu stuleci nie może 
> być tolerowana osoba, która łamie dotychczasowe zasady. Zasady ustalone zostały
>  
> w ten sposób, aby najdokładniej wyegzekwować należności od tzw. "wiernych" - 
> bardzo proste i skuteczne. Proceder ów działa wyśmienicie od lat. Pojawia się 
> osoba, (a w Miasteczku Śląskim nie jest to wyjątek), która zaczyna działać w 
> sposób "niewłaściwy" systemowi, któremu to ślubowała wierność i posłuszeństwo. 
> Jak to się dzieje w innych "podobnych" organizacjach staje się niewygodna i 
> należy ją w sposób "właściwy" i "humanitarny" usunąć z zajmowanego 
> miejsca/stanowiska...Gdzie pojecie humanitaryzmu dla tych "władz" ma zupełnie 
> inny charakter. Pojawia się okazja, władza zwierzchnia ta, „która ma służ
> yć 
> ludowi", usuwa swoje "zepsute" ogniwo w sposób łamiący zasady przyzwoitości. To
>  
> posłużyło za punkt zapalny "naszej" rodzimej "schizmie". Podzieleni mieszkańcy 
> Miasteczka Śląskiego (a ów podział istnieje już bardzo dawno, ostatnie 
> zdarzenia tylko uzewnętrzniły go) stoją po swoich stronach uparcie broniąc 
> swoich racji. Wcale nie jest dziwne widząc, jak dotychczasowy 
> Duszpasterz "zarządza" dobrami ludzi "unormalniając" zasady, na jakich prowadzi
>  
> parafie, że ludzie stanęli za nim murem. To przecież człowiek, z jego ludzkimi 
> przypadłościami, takimi samymi jak nasze... Najpierw popatrzmy na siebie, 
> później na innych... Cóż, kiedy są i zwolennicy to i pojawiają się przeciwnicy.
>  
> Ale kim oni są? Są również mieszkańcami Miasteczka Śląskiego... Trzeba się 
> zastanowić, dlaczego są przeciw... Jakoś do tej pory byli cisi, teraz zaczynają
>  
> walczyć... Tylko, o co? To też jest grupa ludzi, tylko się uważa za troszeczkę 
> lepszych od innych, uważają się za "zacnych", pokazuje swoją "wiarę" 
> jako "lepszą"... Nowe zasady nie przypadły im do gustu. Nie pojawianie się 
> na "salonach fary" stanowi dyskomfort. Czyżby poczuli się odtrąceni? Mimo 
> wkładu i ich zasług dla "dobrze prosperującego przedsiębiorstwa" Mimo ich 
> potężnych ofiar, jakimi je "obdarowali". Czyżby walczyli o rekompensaty, 
> zadośćuczynienie[!] wydaje mi się, że tak! O coś, co kiedyś się lało a teraz 
> kurek został mocno zakręcony. Pamiętajmy jeszcze o jednej grupie ludzi, ludzi, 
> którzy stoją z boku i oglądają to jako "wesołe miasteczko" - niekończący się 
> serial tragikomiczny. Niestety z bólem serca muszę to tak obiektywnie nazwać. 
> Tak wewnątrz jestem czekający na ponowny spokój, jaki oferowało 
> wcześniej "nasze" senne i ciche Miasteczko. Do kogo mamy się zwrócić, by 
> konflikt został zażegnany. Kto może pomóc, skoro "Ci”, którzy "mają służy
> ć 
> ludowi" są o zgrozo tylko "celnikami i poborcami podatkowymi" naszej wiary. 
> Zastanówmy się wspólnie jak z tego wybrnąć a nie fanatycznie brońmy swoich 
> racji. Pokażmy, kim jesteśmy i inteligentnie rozwiążmy problem. By kolejne 
> nagłówki w prasie nie ośmieszały nas samych. A "Wy" nasi duchowi "zwierzchnicy"
>  
> bądźcie duchownymi i służcie nam jak tylko możecie najlepiej służyć Kościołowi.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się