• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Adam  napisał(a): 

> Tylko, że to nie wina ludzi, ale głupiego miasta.  Podziękuj także mieszkańcom 
> Kazimierza, którzy przesunęli auta w Twoją stronę. Teraz Ty, chcesz je odsunąć 
> by stały się problemem dla innych. Słusznie. Nie ma co sobie zawracać głowy, że
>  nie ma parkingów, dobrej komunikacji, a do pracy trzeba jeździć, dzieci do szk
> oły wozić. W ten sposób "zastrefujemy" całe miasto i sam będziesz psioczył, że 
> musisz bulić za to by zaparkować pod danym urzędem, kinem, czy szpitalem (tu ak
> urat już się płaci).
> W całym tym zamieszaniu nie chodzi o Twoje dobro, ale o kolejny haracz i podate
> k. Dziwne, że w chwili gdy pojawiły się kłopoty z budżetem miasto w try miga wp
> rowadza strefy. 
> Mieszkam na Salwatorze. Poruszam się głównie na nogach, albo rowerem. Czasami j
> eżdżę autem, ale paranoja strefowa bardzo mnie wkurza. Za chwilę ktoś wpadnie n
> a pomysł, by Salwator także "uwolnić" od aut. Tymczasem po prostu czasami wysta
> rczy nie parkować pod własnym nosem, ale kawałek dalej. Da się przeżyć, wiem to
>  z własnego doświadczenia. A, że dużo samochodów? Dużo. Cywilizacja. Znam gorsz
> e przypadłości cywilizacji, ale nikt na nie nie narzeka, bo wie, że to nic nie 
> da. 
> Miasto jest małe, ciasne z fatalnymi drogami, beznadziejną sygnalizacją świetln
> ą (także dla pieszych, spróbujcie przejść na drugą stronę Alei przy kinie Kijów
>  - współczuję osobom starszym na przykład latem stać w tym huku i smrodzie), pa
> rkingami tylko dla bogatych turystów, komunikacją która zimą nie grzeje, a late
> m nie ma klimy (bo za drogo) i która jest wymyślona by jak najwygodniej było ur
> zędnikom.
> Niestety najprościej walnąć strefy. Nie wymaga to myślenia, a i przynosi realne
>  finansowe korzyści dla budżetu. Gdyby tak jeszcze te pieniądze szły na rozwój 
> danej dzielnicy to bym zgrzytał zębami, ale miałbym poczucie, że może się jedna
> k nie marnują. A tak...
> 
> Marne to miasto, nadęte, zadufane w sobie i potwornie prowincjonalne... 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się