• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: HEH  napisał(a): 

> To Ty nie nie rozumiesz i czytać nie umiesz.
> 
> Autobus to nie pojazd przystosowany do przewozu rowerów, a w sytuacjach awaryjn
> ych które mnożysz, dzwonisz po taksówkę z dużym bagażnikiem i nie musisz naraża
> ć się nikomu.
> 
> Proste i skuteczne, więc czemu wciąż bijesz piane i wymyślasz kolejne awarie, s
> koro rozwiązane wciąż jest to samo. Dopuszczam pojawienie się sytuacji awaryjny
> ch i cały czas mówię, że wtedy telefon w dłoń i dzwonisz po pomoc (taryfa, kole
> ga, rodzina, serwis, pogotowie, policja), albo stopa łapiesz.
> A co robisz kiedy od najbliższego przystanku jesteś około 2km (bo chyba akurat 
> rower nie psuje się centralnie na przystanku zawsze)? Czekasz mimo wszystko na 
> autobus, tam gdzie nastąpiła awaria, bo tak i już?
> Mowa o wyjazdach poza miasta... co wtedy, co z miejscami gdzie komunikacja nie 
> dojeżdża, lasy parki? Czy awarie rowerów nie zdarzają się w takich miejscach? I
>  co wtedy robić? Trzeba tak czy siak się ruszyć i pomyśleć, a nie wmawiać sobie
>  "jak podjedzie autobus to zapakuję w autobus".
> 
> Twoja wyobraźnia chyba nie pozwala Ci dostrzec tego, że wiem jakie awarie i co 
> może się stać, a już w ogóle nie dopuszczasz do siebie możliwości, że trzeba gd
> zieś zadzwonić i poprosić o pomoc (taryfa, kolega).
> 
> PS. W czasie kontuzji która nie pozwala jechać, widzę już jak rowerzysta pakuje
>  się do autobusu i go w czasie jazdy pilnuje... przestań głupoty wymyślać.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się