• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

pijaw  napisał: 

> Nadchodzący chłodny ranek przystanął na skraju drogi zafascynowany olbrzymim 
> grzybem pyłu i cząstek magicznych unoszącym się nad zgliszczami zajazdu i nawet
>  
> nie zauważył z przerażeniem, że chłód jego w rozgrzane popioły wnikł i padł 
> ofiarą spragnionych rosy porannej żarów rozochoconych gorącą atmosferą jak 
> zapanowała wieczorem. Krzyk wchłanianego chłodu poranka ponósł się głębokim 
> echem, w które zapadła się okoliczna dolina i miała się z niego nie wydostać 
> jeszcze przez tydzień. fala czasoprzestrzeni poruszona zapadającym się echem 
> poranka obudziła nowy dzień. A ten nastał spodziewanie.
> 
> Z wychłodzonych zliszczy zajazdu poczęły uciekać zwęglone resztki zastawy i 
> zastawione resztki fantów, które zostawili zwęgleni miłośnicy tostowego pokera.
>  
> Obserwujący całe zdarzenie draptak umknął z ulgą, gdy przekonał się, że ruchy 
> zgliszcz wywołane były bynajmniej nie ich nagłym ożywieniem, lecz walczącą i 
> dostęp do słońca bojową machiną - depilatorem. Wiele osób tweirdzi, ze 
> czterdziestu chochlików, to rozrzutność Batterych, skoro można z powodzeniem 
> zastosować w depilatorach ten sam mechanizm z chomikiem i kołowrotkiem, co w 
> tarczach piłowych, lecz praktyka wykazała, że w warunkach bojowych chomiki 
> często zdychają na zawał. Natomiast nawet utrata w boju trzydziestu dziewięciu 
> chochlików pozwala na utrzymanie pozycji, a zabić chochlika Battery jest 
> niezwykle trudno.
> Chochliki z tego słynnego rodu, ze względu na swe niewielkie rozmiary muszą 
> pozostawać w ciągłym ruchu, przeciwnie ustają w nich procesy życiowe. Dlatego 
> też chłodne poranki i zimowe wieczory są dla nich zabójcze. Bezruch na tyle 
> zagraża ciągłości rodu, że chochliki nigdy nie śpią poza okresem niemowlęctwa, 
> kiedy to szukają ciepła w brodach hemogoblinów, którym odwdzięczają się za 
> opiekę nad młodymi pracując w ich bojowych machinach. Dużym zagrożeniem jest 
> zaklinowanie się depilatora w ciele ofiary, gdyż niemożność poruszania nożami 
> prowadzi do bezruchu chochlika. Aby temu zaradzić, chochliki zaczynają się bić 
> z myślami, co z braku miejsca przeradza się szybko w bratobójczą walkę 
> sąsiadujących Batterych. Jest to właściwie jedyną przyczyną śmierci Battery'ego
>  
> na polu walki, poza zatruciem pokarmowym i smiercią ze starości. Śmierć ze 
> starości następuje zwykle wtedy, gdy nigdy nie scinana broda chochlika zostaje 
> zaplątana w tryby maszyny co prowadzi do uduszenia. Jest to naturalne u tego 
> rodu i nie uchodzi za wypadek, dlatego też wdowom nie przysługuje dodatek 
> wojenny do emerytury.
> Pnący się ku powierzchni zgliszcz depilator Gnoma przebił zapieczoną wierzchnią
>  
> skorupę, obbrócił się kilka razy, aby wybrać kierunek i ruszył ile tylko sił w 
> ostrzach w kierunku bliżej nieokreślonym, ale wyczuwalnym przez chochliki jako 
> najbliższy domowi, którego nie posiadały, ciągnąc za sobą bezwładne ciało Gnoma
>  
> z pięścią wciąż zaciśniętą na swej rękojeści.
> 
> C.D.N.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się