• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: adwokat  napisał(a): 

> Moje dane są niestety nieco inne. W mojej grupie na aplikacji 
> dominowali "genetycznie obciążeni" oraz osoby o tożsamym statusie, 
> np. kochanki. 
> 
> Zgadzam się, że sędziowie powinni zarabiać dużo więcej, niż 
> zarabiają. Nie jest prawidłowa sytuacja, w której sędzia (ale też 
> lekarz czy nauczyciel) zarabia mniej niż półdebil po zawodówce, 
> kładący kafelki. 
> 
> Na jedno tylko się nie zgadzam - porównywanie statusu finansowego 
> sędziów i adwokatów. Kiedy ja zaczynałem prowadzić swoją kancelarię, 
> musiałem w to zainwestować pieniądze i ponieść ryzyko ewentualnej 
> porażki finansowej. Kancelaria to niestety - z ekonomicznego punktu 
> widzenia - biznes jak kazdy inny. Ryzyko gospodarcze ponoszę nadal. 
> Inny jest też mój status społeczny. Długo by opowiadać o 
> lekceważeniu i złośliwościach, z jakimi my adwokaci spotykamy się ze 
> strony sędziów - i jesteśmy wobec nich bezradni. Zachowanie sędziów 
> jest o tyle niezasadne, że wśród adwokatów panuje duży szacunek 
> wobec pracy i wiedzy sędziów (choć szacunek ten bywa niekiedy 
> wystawiany na ciężką próbę - to osobna opowieść). Nie rozumiem więc, 
> dlaczego np. sędzia odmawia mi odroczenia rozprawy, gdy mam w tym 
> samym czasie inną rozprawę. Oczywiście - mogę ustanowić substytuta, 
> ale to może być ze szkodą dla klienta (nie każda sprawa na to 
> pozwala). Za to zaś ja odpowiem, a nie sędzia. Tak więc sędziom 
> zapewne przydałoby się trochę szacunku wobec innych prawników. 
> Wydaje mi się, że czasami wystarczy po prostu mieć trochę rozumu. 
> 
> Nie można więc porównywać tych zawodów. Ujmując rzecz lapidarnie - 
> jeśli ktoś wybrał życie na etacie i bez ryzyka, to nie powinien 
> oczekiwać, że zarobi tyle, co osoba, która podjęła ryzyko i wybrała 
> życie "na swoim". 
> 
> Nie zmienia to faktu, że w pełni solidaryzuję się z tym strajkiem i 
> sędziowskimi postulatami podwyżki wynagrodzeń. Pamiętajmy, że sędzia 
> uosabia majestat Rzeczypospolitej. Kusy jest ten majestat, gdy 
> odziany w ciuchy z "Ptak Plaza" i źle nakarmiony. 
> 
> Należy też wspomnieć i o tym, że marne płacenie sędziom to kuszenie 
> losu. Sędzia ma być niezawisły. Jaka jest jego niezawisłość, gdy z 
> pensją 3.000 złotych sądzi człowieka o ogromnym majątku? Czy tylko 
> ja widzę ryzyko uszczerbku dla sędziowskiej niezawisłości w takiej 
> sytuacji. Chcę podkreślić, że nie znam przypadków sprzedajności 
> sędziów - nie wydaje mi się, żeby miały w ogóle miejsce. Sędziowie 
> często bowiem są ludźmi o wysokiej próbie moralnej, dużo wyższej, 
> niż w innych profesjach. Ale boję się sytuacji, w której zbyt długo 
> będziemy sędziowską etykę testować głodem. 
> 
> Życzę sędziom odwagi i wytrwałości w ich proteście. Jestem 
> przekonany, że ze strony adwokatów i radców prawnych mogą liczyć na 
> pełne zrozumienie i poparcie, bo mają rację. Podwyżki powinny być 
> szybkie i znaczne. 
> 
> A nasze państwo na pewno na to stać - wszak stać nas na Euro2012, 
> prowadzenie wojen, zbrojenia i wspieranie "bidulka", jakim jest 
> Kościół katolicki :))) No i oczywiście na Pana Prezydenta, który 
> tylko w tym roku będzie nas kosztował 166 milionów złotych. To tyle, 
> ile 3.458 sędziów sądów rejonowych rocznie (4.000 uposażenia brutto 
> x 12 miesięcy x 3.458 sędziów = 166 milionów). 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się