• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

tomasz.bu  napisał: 

> > A dodatkowo Olechów jest położony w takiej odległości, że powołując się n
> a
> > zagraniczne przykłady prędzej pasuje to S-Bahn niż tramwaj.
> 
> Niekoniecznie. 
> 
> > Jakoś nie widziałem, żeby w Berlinie S-Bahn bo osiedlowych uliczkach jeźd
> ził.
> 
> No ale na Olechów nie budujemy S-bahnu, tylko tramwaj. Uciążliwość środka
> transportu w danym miejscu zależy od zastosowanych technologii, nie od
> odległości od centrum. To po pierwsze. Po drugie może w Berlinie S-bahn nie
> jeździ po uliczkach osiedlowych, ale już we Frankfurcie U-bahn, a w Sztutgarcie
> Stadtbahn – owszem. A po trzecie – to, że w Berlinie kolej miejska 
> nie jeździ po
> uliczkach osiedlowych wynika ze specyfiki kolei konwencjonalnej – wymaga 
> ona
> łuków o odpowiednich promieniach i trasy odseparowanej od wszelkiego innego
> ruchu (a już zwłaszcza S-bahn zasilany z trzeciej szyny!). Nie zmienia to jedna
> k
> faktu, że na wielu sieciach (w tym berlińskiej) budynki (w tym nowe bloki)
> potrafią stać kilkanaście metrów od torów, było nie było trochę głośniejszej ni
> ż
> tramwaj, kolei miejskiej – i ich mieszkańcy też nie umierają.
> 
> > No ale tramwajowi entuzjaści (choć trafniej Was nazwać oszołomami) 
> 
> Bez wyzwisk nie potrafisz dyskutować?
> 
> > zawsze wiedzą lepiej.
> 
> Nie zawsze. Ale na tym to polega, że osoby posiadające na dany temat wiedzę z
> reguły wiedzą lepiej niż te, które na dany temat wiedzy nie posiadają. A Ty
> uważasz, że „w Polsce każdy zna się na piłce i komunikacji miejskiej̶
> 1;, bo wysysa
> to z mlekiem matki?
> 
> > To może niech tramwaj zamiast Billewiczówny jedzie aż do Zagłoby (...)
> 
> Nie uciekaj od tematu próbując się silić na nieudane złośliwości, tylko
> wytłumacz jakim cudem tramwaj, który w innych miastach (patrz zdjęcia) może bie
> c
> tuż przy budynkach, ba – jest to pożądane, a u nas trzeba od ludzi odsepa
> rować:
> - jezdnią
> - wałem ziemnym
> - stumetrowym pasem nieużytków?
> 
> > (...) choć czuję, że rozmowa z Tobą to trochę jak kopanie się z koniem.
> 
> Co chciałeś wyrazić tym stwierdzeniem? 
> 
> > Oczywiście ale takie linie tramwajowe w osiedlowych uliczkach nie obsługu
> ją
> > położonych dalej 20.000 osiedli tylko są to raczej linie typu 3 na Warsza
> wskiej
> 
> Owszem – obsługują – zwłaszcza, gdy jest to końcowy odcinek trasy.
> 
> > Przecież przez Billewiczówny będą przebiegały 4 linie.
> 
> Na pewno nie 4. Najprawdopodobniej - dwie - wyłącznie z taborem niskopodłogowym
> .
> 
> > Co Ty chcesz tym ludziom tam mieszkającym zafundować ?
> 
> Tramwaj, z którego będą chętnie korzystać.
> 
> > Nie... bo teraz ruch jest tam mały.
> > Jak to na osiedlowej uliczce.
> 
> Na Rokicińskiej jest mały ruch samochodów??? I może jeszcze powiesz, że wszyscy
> jadą tam przepisowe 60 km/h???
> 
> > Wywłaszczaj, płać z podatków wszystkich łodzian jak paręset metrów dalej 
> możesz
> > mieć to samo darmo.
> > Cytując Clintona "Po pierwsze ekonomia, głupcze"
> 
> Właśnie w tym rzecz, że skoro "paręset metrów dalej" to jest nie to samo, tylko
> coś zupełnie innego. Resztę już Ci ktoś wytłumaczył.
> 
> > i trochę wytniesz pod tramwaj. Nie no doskonały pomysł....
> 
> Środowisko naturalne i mieszkańcy bardziej ucierpią na zwiększonym ruchu
> samochodowym niż na tramwaju i wycince z jego powodu kilku drzew.
> 
> > to zajrzyj do planów po której stronie Hetmańskiej ma być tramwaj po wsch
> odniej
> > czy zachodniej ?
> > No chyba, że znów chcesz komuś coś pod balkonem poprowadzić w imię blisko
> ści...
> 
> No hola, hola. Po pierwsze po zachodniej stronie Hetmańskiej jest szeroki pas -
> od lat rezerwowany pod tramwaj. Po drugie - przekroczyć Hetmańską trzeba i tak 
> i
> tak - niezależnie od tego, którędy pójdzie tramwaj. Po trzecie - lokowanie
> tramwaju na wschód od Hetmańskiej to jakiś absurd - podobnie jak np. obecna
> lokalizacja krańcówki autobusowej.
> 
> > OK a co powiesz zatem na jeden i podstawowy argument - ludzie mieszkający
>  
> > na Billewiczówny nie chcą mieć tramwaju pod oknami,
> 
> Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka. Z resztą, żeby ludzie mogli powiedzieć
> czego chcą, to najpierw musieliby wiedzieć o czym mowa. Przeciętny mieszkaniec
> Olechowa na hasło „tramwaj” widzi jakiegoś zawalonego po sufit trup
> a kołyszącego
> się na krzywych torach, wyjącego, łomoczącego i pełnego bandziorów – taki
> wizerunek ukształtowany przez ostatnią podróż tramwajem odbytą 15 lat temu
> wzbogacony o wytwory bujnej wyobraźni redaktorów niektórych gazet – zupeł
> nie
> niezgodny z tym, o czym mówimy. Jak by się spytać mieszkańców czy chcą, by ktoś
> im pod oknem rozlewał skroplony tlenek wodoru, to też pewnie z połowa stwierdzi
> ,
> że „w żadnym wypadku”.
> 
> > wolą dochodzić 160 m do Rokicińskiej.
> 
> A ja myślę, że wolą jeździć samochodem - tylko, że traci na tym miasto - a więc
> i sami mieszkańcy. Poza tym, to że mieszkańcy jednego bloku wolą dochodzić 160
> metrów, to jeszcze nie znaczy, że mieszkańcy innych bloków wolą dochodzić pół
> kilometra.
> 
> > I co... zrobimy im tramwaj na siłę bo Ty tak chcesz ?
> 
> Nie bo ja tak chce, tylko dlatego, że jest to uzasadnione ekonomicznie.
> Zarządzanie miastem to nie rozdawnictwo pieniędzy publicznych na losowo wybrane
> projekty stworzone jeszcze za tow. Gomułki, tylko takie kreowanie inwestycji,
> aby zarobiły one na rozwój miasta i tym samym/w tym szeroko rozumiany "dobrobyt
> "
> i warunki życia mieszkańców. Gdyby w Polsce kierować się tylko i wyłącznie tym,
> co „chcą” mieszkańcy, to nie byłoby nie tylko tramwajów, ale i dróg
> , lotnisk,
> zakładów przemysłowych, biurowców, gospodarstw rolnych, czy kopalń.
> 
> > Bo lepiej wiesz co dla tych ludzi jest dobre ?
> 
> Dokładnie tak. Czy kupując książkę pouczasz wydawcę jakiej farby drukarskiej
> powinien używać? Czy idąc do restauracji mówisz kucharzowi jak ma Ci smażyć
> kotlet? Samochód kupiłeś dopiero wtedy, kiedy producent zespawał karoserię
> zgodnie z Twoimi sugestiami? Blok w którym mieszkasz został zaprojektowany
> zgodnie z Twoimi wyliczeniami dotyczącymi wytrzymałości konstrukcji budynku?
> Podejrzewam, że nie - dlaczego więc uważasz, że projektowaniem rozwiązań
> komunikacyjnych powinni zajmować się mieszkańcy osobiście?
> 
> Dwa pytania pomocnicze, które pozwolą Ci zrozumieć istotę problemu:
> - czy swój samochód parkujesz pod swoim blokiem, czy zostawiasz go na północ od
> Rokicińskiej, żeby nie hałasować sąsiadom?
> - czy jeśli powstanie tramwaj na Rokicińskiej zaczniesz dojeżdżać do pracy
> komunikacją miejską i dlaczego nie/tak?
> 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się