• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

plendz  napisał: 

> Sam pracowałem jako nauczyciel. Kiedy rozpocząłem pracę musiałem się strasznie 
> dużo przygotowywać, żeby móc zapełnić opdowiednio te 40-45minut, a jako "młody"
>  dostawałem takie grosze, że rodzice musieli mi pomagać. Wtedy, przez pierwszy 
> rok ze spokojem wyrabiałem ok. 50h. Później było spokojniej, miałem porobione k
> onspekty, za to problemem zaczął byc awans zawodowy, sprawozdawczość, zmieniają
> ce się formularze konspektów itd. (tysiące bzdurnych papierów, dziesiątki godzi
> n wywalonych w błoto), do tego w dużej mierze idiotyczne rady pedagogiczne i uc
> zniowie indywidualni, do których trzeba było dojechać.
> Dodatkowo stres i poczucie beznadziejności - w klasach było za dużo uczniów, by
> ło trudno z kimkolwiek popracować indywidualnie, pojawiały się dysproporcje w d
> ystrybucji wiedzy;-)
> Do tego kretyńskie dyżury na korytarzach, zamiast odpocząć, pójść po dziennik m
> usiałem stać i pilnować uczniów, jakby nie można było za to zapłacić opdowiedni
> o przygotowanym wożnym, czy wychowacom bez obowiązków dydaktycznych.
> Po kilku latach odszedłem do pracy naukowej. Nie płacą lepiej, ale jestem bardz
> iej autonomiczny i nie robię upokarzających dla wykształconego człowieka bzdur.
> Opisane badania są kretyńskie - zlecone przez ludzi, którzy szukają oszczędnośc
> i tam, gdzie powinni inwestować. Czy ci kretyni sądzą, że nauczyciele poddani b
> adaniu dobrowolnie powiedzą, że mieli tydzień bez kartkówek i przeczytali sobie
>  dla przyjemności książkę? Że zajmowali się małymi dziećmi zamiast robić sprawo
> zdanie albo przepisywać konspekt z jednego durnego formularza w drugi? I to wsz
> ystko przy niereguralnym, spowodowanym przeludnieniem szkoły, najeżonym " okien
> kami" i dyżurami w przerwach planie lekcji...
> Czy kretyni, którzy zaprojektowali to badanie oraz kretyni w ministerstwie chcą
>  wyliczyć jednolitą stawkę roboczogodziny dla nauczycieli odmiennych przedmiotó
> w?
> Na pewno ankiet i focusy, czy inne "socjologiczne" śmieszne metody nie pokażą p
> rawdy, a jedynie blade odbicie sytuacji.
> Powinno się pilnować by nauczyciele pracowali "jak najbliżej" ucznia, w możliwi
> e małych oddziałach klasowych, by przekazywali uczniom jak najbardziej istotne 
> treści w interesujący sposób. By mieli pomoce dydaktyczne, by pokazywali doświa
> dczenia, by nauczanie było interaktywne. By nauczyciel miał zakaz robienia nadg
> odzin i pracy na wielu etatach, lecz w zamian - by zarabiał godnie. To samo zre
> sztą powinno się dziać w szkolnictwie wyższym, ale tam powinno się jeszcze umoż
> liwić robienie prawdziwych badań, a tym którzy robią badania obniżyć pensum.
> Zawody nauczycielskie na wszystkich szczeblach mają newralgiczne znaczenie dla 
> spoełeczeństwa. Źle zorganizowana szkoła, nauczyciel pozbawiony prestiżu i pocz
> ucia godności, durne programy nauczania i system egzaminacyjny - to wszystko po
> kazuje uczniom i studentom, że bylejakość jest normą, że bez wysiłku można to o
> dklepać, że można zmarnować bezcenny czas najlepszych lat dzieciństwa i młodośc
> i w imię parametryzacji i wspólczynnika skolaryzacji, byle tylko w ministerstwa
> ch mieli poczucie, że słupki są w porządku. Nasi bylejacy absolwenci będą wytyc
> zać losy naszego bylejakiego społeczeństwa i swoją bylejaką pracą niweczyć przy
> szłość bylejakich przyszłych pokoleń.
> A że nauczyciele mają dłuższe wakacje? Ja im nie zazdroszczę, bo wiem jak te wa
> kacje są naładowane próbami odreagowania roku szkolnego, nadrobienia niedociągn
> ięć i łapanianamiastki normalnego życia. Kto zabrania organizować szkoły letnie
> , aby dać uczniom możliwość nadrobienia zaległości, podniesienia poziomu, spędz
> ania interesująco wolnego czasu? Nauczyciele chętnie by się tym zajęli, ale pań
> stwu żal pieniążków. Lepiej by uczniowie repetowali, niż wydać na nich dodatkow
> e środki.
> Marudzę (?) Ale przynajmniej w tej pracy poznałem ciekawych, inteligentnych lud
> zi z misją, wśród których trafiały się interesujące przypadki socjo- i psychopa
> tologiczne;-)) Poznałem młode pokolenie - leni, cwaniaczków, balangowiczów, z k
> tórych przy odrobinie serca i życzliwej uwagi wychodziły wspaniałe cechy - inte
> ligencja, przedsiębiorczość, chęć niesienia pomocy, najdziwaczniejsze zainteres
> owania, poczucie humoru.
> Dlatego radzę rządzącym. Nie zaczynajcie robić rzeczy od d. strony. Najpierw po
> myślcie jaka ma być szkoła, jaki ma być absolwent i jakiego do tego potrzeba za
> plecza - materialnego i intelektualnego, a dopiero potem pomyślcie o pieniądzac
> h, o wynagrodzeniach, o pensum. Może się wtedy okaże, że zamiast kupować kolejn
> e "trefne" samoloty i czołgi, remontować po raz enty te same odcinki dróg i toa
> lety, warto dać samorządom i uniwersytetom środki na "inwestycje w kapitał ludz
> ki".

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się