• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

mobydickzolsztyna  napisał: 

> [b]Oczywiście nie może być tak, aby pieszy stał, stał i stał przed przejściem d
> la pieszych, a ciągły sznur samochodów jechał, jechał i jechał. Czyli zmiany są
>  dobre,  razem z najnowszą. Że wystarczy stanąć przy przejściu.[/b]
> Ale!
> Kilka dni temu zaobserwowałem sytuację na pewno nie rzadką. 
> Sympatyczna dziewczyna podchodzi do zebry i oto się zatrzymują:
> 7 samochodów osobowych i 1 autobus przegubowy.
> Czyli 1 Osoba przechodzi, a około 200 Osób ([i]o ile dobrze oszacowałem zawarto
> ść przegubowca[/i]) zatrzymuje się i stoi..
> Potem 7 samochodów osobowych i przegubowiec włączają 1 bieg, 2 bieg i 3 bieg. 
> Ja krztuszę się od dymu, a liście nie spadają tylko dlatego, że dawno spadły. E
> kologia płacze.
> Może Dziewczyna ma powody do pośpiechu, a nikt z tych Dwustu nie. Może? Ale ten
>  cholerny dym! 
> Chyba przyznacie, że to impas!
> Powrotu do Starego, niedobrego niema, ale Nowe jakoś nie idealne.
> Może tak byście mnie naśladowali?
> Podchodzę do zebry i Patrzę!
> Jeśli nic nie jedzie, albo coś pojedynczego z daleka - przechodzę, a on tylko z
>  lekka przyhamuje.
> Jednak jeśli miałbym zatrzymać sporo ludzi w pojazdach, to podchodzę i natychmi
> ast staję TYŁEM do jezdni.
> [b]Słyszę[/b], gdy fala pojazdów, wpuszczona przez światła na poprzednim skrzyż
> owaniu, słabnie.
> Lekko obracam głowę w prawo i kątem oka [b]widzę[/b].
> Gdy już pojazdów nie ma, albo ten wspominany pojedynczy w oddali - przechodzę.
> Niestety czasem nie jestem sam. Ktoś przede mną podchodzi do przejścia. Oczywiś
> cie nie popuści! Trudno, przyłączam się do Suwerena Przejścia!
> PS Rzecz opisana miała miejsce tam, gdzie za parę metrów Mochnackiego skręca w 
> prawo i zaraz nabiera nazwy Grunwaldzkiej. Przejście nie ma świateł. Zresztą je
> stem przeciwnikiem stawiania świateł wszędzie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się