• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: rita  napisał(a): 

> Wiesz  pewnie już , że zmarł Zdzisław Ambroziak - napisz nekrolog jd na naszym 
> forum, był najlepszym komentatorem siatkówki i tenisa i zasługuje na swoje 
> miejsce u nas, też go żegnam.
> a dziś coś z cyklu - przyszła baba do lekarza, bo można by dużo opowiadać 
> przyszedł klient do sklepu i mówi - jak dawno nie byłem u pani, odpowiadam , że
>  
> nic nie szkodzi, do zdrady klientów już sie przyzwyczaiłam.
> On kupił sobie absolwencika i dalej mówi - uważaj jd, bo padniesz :)
> więc mówi - porozmawiałbym z panią o filozofii ale pani jest męzatka
> a ja - co ma do filozofii małżeństwo, w czym to panu przeszkadza ?
> on na to - że mu to przeszkadza, bo woli rozmawiać z wolnymi ludżmi
> a ja - a zna pan Marka Aureliusza ?
> on - oj, chyba się pomyliłem , moje hobby to astronomia
> no to ja - to ma pan szczęście, bo właśnie dziś mówią , że na Marsie jest woda 
> i co pan powie o tym ?
> on- ja przypuszczam, że niedługo na słońcu wylądują tylko w nocy, bo w dzień 
> jest gorąco
> I ta fantastyczna dyskusja ciągłaby się może dalej, bo facet bardzo gadatliwy, 
> gdyby nie następna klientka, która śpiesząc sie, wlatując do sklepu prosi o 
> paluszki skawińskie i mówi, dostałam telefon, żebym kupiła paluszki tylko w 
> kamienicy.Czyli poznałam nową nazwę sklepu, tego jeszcze nie słyszałam. 
> Dobra, muszę wam powiedzieć , że zaczął się okres pączkowy, a lubię pączki z 
> lukrem.
> Ale nie o tym miałam wam opowiadać - o tym, że we wszystkich problemach swoich 
> zapomniałam pojechać do księgowego po odbiór rozliczeń i dziś ostatni termin 
> odbioru, więc szybciuteńko taksóweczka, zamknięcie sklepiczku i odjazd do 
> samiutkiego Rynku krakowskiego.
> I wyobrażcie sobie, kiedy tak wam wychwalałam Kraków, jechałam taksówką i 
> rozmyślam co mi się podoba w tym Krakowie - nic . Patrze , patrzę i nic 
> pięknego nie widzę, wszystko takie brzydkie, kamienice, ulice, wszystko takie 
> szare, takie pesymistyczne, nic , a nic mnie nie zauroczyło.
> Stanelismy na ul.Anny, a ja biegiem na ul. Szewską po te papiery, a taxi 
> czekała. Lecę przez te Planty i sobie myslę idę Plantami, chodze po Szewskiej i
>  
> powinnam być szczęśliwa, a tu nic , żadne szczęście mną nie zawładneło. Patrzę 
> na ludzi, a oni również tacy jacyś obojetni.
> Obok pełno kafejek internetowych i debatuję - wejść, nie wejść, dalej 
> księgarnie - wejść , nie wejść, dalej wiele rzeczy, ale zwyciężył obowiązek, 
> który mówił: - spiesz się, być może klient czeka na twoją obsługę ;)
> Zostało mi tylko wspomnienie, z błyskawicznego obchodu słynnych uliczek i 
> ujrzenia ich w biegu. I  żadnego duchowego wsparcia ze strony starego Krakowa 
> nie otrzymałam.
> Może też i z Pilchem sie mylę przeceniając walory Krakowa. Chyba mi zostało 
> powtórzyć wycieczkę ale już spacerkiem.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się