• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

mara571  napisała: 

> darr.darek napisal
> > Zapomnij o miejscach pracy przy produkcji małych ilości energii elektrycz
> nej.
> > Albo automatyka załatwia temat, albo energia staje się zbyt droga przy pa
> ru
> > wizytach "serwisu" w roku, nie mówiąc o bieżącym doglądaniu.
> to przy dogladaniu to juz przynajmniej 3 miejsca pracy. 
> Lokalne surowce tez trzeba dostarczyc i przygotowac np. biomase.
> Servis to tez miejsca pracy , przyznaje niekoniecznie lokalne.
> Czytam dosc czesto twoje wypowiedzi i zaliczym ciebie do neoliberalow. Byc moze
> za pare lat zmienisz poglady widzac skutki.
> 
> Moim zdaniem infrastukura nie nadaje sie na przetargi.
> Pociagi moga nalezec do prywatnych spolek, szyny nie. Siec energetyczna
> wysokonapieciowa tez sie nie nadaje do prywatyzacji: wlasnie w Niemczech wielki
> e
> koncerny dowiodly, ze koniecznosc zyskow i wyplaty coraz wyzszych dywidend
> powoduje osczednosci w jej rozbudowie i odnowie. 
> Siec na szczeblu miast i powiatow powinna nalezec do samorzadow i to one powinn
> y
> decydowac, kto gwaratuje jej sprawnosc. 
> Chyba nie znasz docelowego modelu Uni, skoro powolujesz sie na amerykanski
> przyklad. Otoz unijne plany zakldaja, ze dystrybujca i produkcja to dwie odrebn
> e
> dziedziny i konsumenci, firmy sami wybieraja dostawce pradu. Z tego powodu mamy
> na rachunakach dwie glowne pozycje: oplate za prad i oplate dystrybucyjna. W
> Niemczech moge wybierac w ofertach dostawy pradu wielu firm, podobnie jak to
> jest w przypadku oferty telekomunikacyjnej. Wiele niemieckich miast odzyska w
> najblizszych lata swoja siec miejska od koncernow energetycznych (musieli
> wczesniej wydzierzawic, chyba ustawowo) i konkurencja bedzie wieksza. Osobiscie
> korzystam z "miejskiego" pradu pochodzacego ze spalarni. Po pierwsze blisko i
> straty przy przesylaniu mniejsze, po drugie miasto ma wiekszosc udzialow i zysk
> i
> plyna do miejskiej kasy.
> Elektrownie gazowe sa potrzebne przede wszystkim do wytwarzania pradu w okresac
> h
> szczytowych i roznych kryzysow. Pamietne lato 2003 pokazalo Francuzom, ze obydw
> a
> typy zasilania calego kraju : energia atomowa i z hydroelektrowni jednoczesnie
> mialy za malo mocy. 
> Jaki jest sklad gazu ze zloz jeszcze nie wiemy.
> Ceny surowcow zaleza od popytu i od spekulacji na gieldach. 
> Gaz wysokometanowy jest tylko pozornie drozszy od wegla i uranu.
> Do ceny obydwu paliw nie dolicza sie pozniejszych skutkow ich wydobycia i
> przechowywania odpadow. 
> Wiem cos o tym, bo nasz dom w Polsce lekko sie przechyla i mam kilka na
> szczescie niegroznych pekniec na scianach. Kiedys takie szkody reperowala
> kopalnia, ale jej juz nie ma. I teraz koszty ponosza mieszkancy mojej okolicy. 
> Nastepny problem to haldy, powstajace po sortowaniu wegla. Z czesci odpadow
> mozna uzyskac kruszywo do budowy drog. reszta lezy na haldach i trudno ja
> zagospodarowac. W mojej okolicy byla halda porosnieta wysokimi drzewami w latch
> 70-tych. Potem nastapil samozapon i ciagu kilku lat roslinnosc umarla. Jeszce
> wiekszy problem stanowia haldy odpadow , ktore tworzona elektrownie opalanych
> weglem kammiennym lub brunatnym. One sa dosyc radioaktywne. Moze nie uwierzysz,
> ale przy elektrowniach w GOP-ie dzialaly wytwornie tzw pustakow, gdzie surowcem
> byla odpady elektrowni. Spora czesc domow zbudowano w latach 60-tych, 70-tych
> wlasnie z pustakow. Promieniowania w takich domach nikt nie mierzyl. 
> Na import wegla radzilabym nie liczyc. Skad? Z Australii? Wczesniej czy pozniej
> Chinczycy kupia Rio Tinto. Zloza w Afryce juz chyba wykupili. Co zostaje :
> wegiel ukrainski ( potrzeby raczej hutom) i rosyjski. Czyli znowu zaleznosc od
> jednego panstw az ambicjami mocarstwowymi.
> Spotykam sie dzisiaj z dwoma rodzajami rachunkow: jedni licza wszystko po
> kosztach biezacych i ew. przewidywalnych wjakis trendach, inni ulegajac ekologo
> m
> licza tez koszty naszych dzialan w przyszlosci, najczesciej grubo przesadzajac.
> Prawda lezy posrodku. 
> 
> Roznorodnosc jeszcze nikomu nie zaszkodzila i dlatego np. zwalczac bede wszelki
> e
> proby rozszerzenia upraw GMO, nie kupuje w sieciowkach i nie jadam w fast foota
> ch. 
> Mam nadzieje, ze za kilka lat zlamana zostanie wladza wielkich koncernow
> energetycznych dzieki nowym nowym dostawcom energii i nowym inteligentnym
> technikom korzystania z niej. 
> Wolnorynkowa gospodarka juz dzisiaj nie istnieje, zostaly tylko niektore
> elementy. Byc moze odrodzi sie po wielkim konfikcie do ktorego swiat coraz
> szybciej dazy: ci, ktorzy ocaleja beda musieli wszystko budowac od nowa. 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się