• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

z.bereszynski  napisał: 

> Ciekawa sprawa z tym internowaniem "za KPN" (pierwszy link w powyższym wpisie).
>  Nie tylko Szuberta internowano z podobnym "lipnym" uzasadnieniem. Podobnie był
> o w z Bogusławem Teodorowskim, ewidentnym agentem SB, internowanym w maju 1982 
> r. dla celów operacyjnych (a wcześniej na krótko w grudniu 1981 r.). W datowany
> m 27 lipca 1982 r. planie czynności operacyjnych do sprawy operacyjnego rozprac
> owania krypt. "Skorpion", opracowanym przez kpt. Kazimierza Ciempkę z Wydziału 
> V KW MO w Opolu, napisano, że Teodorowski został internowany "jako znany człone
> k KPN". Nie miało to nic wspólnego z rzeczywistością. Teodorowski nie był żadny
> m członkiem KPN. W dostępnym dla większej liczby funkcjonariuszy SB planie czyn
> ności operacyjnych zakonspirowano go jednak w takim charakterze, by nawet w krę
> gu SB nie "spalić" go jako agenta. Była to tzw. legenda, skrywająca faktyczne (
> operacyjne) motywy internowania owej osoby. 
> 
> Zbieżność tych dwóch przypadków jest o tyle interesująca, że Szubert przez szer
> eg lat kolegował się z Teodorowskim, a nawet dziś, po zdemaskowaniu tego ostatn
> iego jako agenta SB, potrafi występować w jego obronie, czego przykład mamy pow
> yżej. To faktycznie zastanawiające, że obu internowano z podobnym uzasadnieniem
> , nie mającym większych związków z rzeczywistością.   
> 
> Szubert zarzucił mi powyżej, że "wrabiam" Teodorowskiego ("Kozaka") "w aresztow
> anie Jurkiewicza". Jak inne zarzuty Szuberta, jest to zarzut fałszywy. Nikogo w
>  nic nie "wrabiam". Z dokumentów jasno wynika, że to "Kozak" w kwietniu 1982 r.
>  wskazał esbekom Jurkiewicza i Gleichów jako osoby związane (według niego) z wy
> dawaniem i kolportażem  "Nad Stobrawą". Właśnie te osoby zostały później (w maj
> u 1982 r.) aresztowane i nie zmienią tego fakty żadne polemiczne sztuczki Szube
> rta. 
> 
> To ciekawe, że Szubert próbuje wybielać prawdziwego agenta SB, jakim był "Kozak
> ", zaś obsesyjnie atakuje "agentów" rzekomych, wyeliminowanych przez SB z powod
> u "dwulicowości". Robiąc nieustannie "szum" wokół rzekomych "agentów", z któryc
> h SB sama zrezygnowała, odwraca on uwagę od agentów prawdziwych, takich jak "Ko
> zak". Niewątpliwie wynika  to z jego osobistego zaślepienia, ale czy tylko? Cor
> az bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że działania Szuberta mają tzw. drugi
> e dno. 
> 
> Obiektywnie rzecz biorąc, działania te służą obecnie dyskredytowaniu prowadzony
> ch przeze mnie badań historyczno-lustracyjnych. Wcześniej (przez wiele lat) słu
> żyły one sianiu niesnasek wśród historycznych działaczy kluczborskiej "Solidarn
> ości". 
> 
> Szubert atakuje ludzi, którzy narazili się bezpiece, jak Ryszard Gleich i Wojci
> ech Gilewicz. Obaj oni nie spełnili oczekiwań SB. Sprawili jej "zawód" jako oso
> by wytypowane na współpracowników. Wiadomo jak SB zemściła się za to na Ryszard
> zie Gleich: aresztowanie w stanie wojennym, utrata pracy, konieczność opuszczen
> ia kraju w poszukiwaniu środków do życia. Na Gilewiczu zemszczono się, rozpuszc
> zając informację, że był TW. Zemsta bezpieki trwa po dziś dzień, a główną rolę 
> w tym zakresie odgrywają trwające od lat działania szkalujące Szuberta. Andrzej
>  Szubert obsesyjnie atakuje tych ludzi, których SB chciałaby ukarać za to, że s
> ię jej "urwali". Atakuje także mnie za to, że ujawniłem publicznie, jak naprawd
> ę było z "Piastem" i "Renkiem". Oszczędza natomiast "Kozaka", który naprawdę by
> ł użyteczny dla SB (na stronie internetowej Szubertów nie znajdziemy nawet wzmi
> anki na temat tego, kim był "Kozak", a Teodorowski "robi" tam za męczennika kom
> uny) . Chwilami Szubert potrafi go nawet bronić. Czyż to nie zastanawiające? Wy
> gląda to tak, jak gdyby Szubert realizował jakąś misję, mającą na celu sianie d
> ezinformacji w interesie dawnej bezpieki i jej lojalnej agentury. 
> 
> Nie sądzę, by Szubert świadomie realizował oczekiwania byłych esbeków i ich age
> ntury. Myślę, że robi on to jedynie z głupoty i zacietrzewienia, a sam jest obi
> ektem sprytnej manipulacji. Odgrywa rolę tzw. pożytecznego idioty, którego w sp
> rytny sposób inspirował i nadal inspiruje ktoś inny. Kto? Można się tylko domyś
> lać. Pewne osobiste związki Szuberta dają jednak pole do różnych domysłów w tym
>  zakresie. Wspomniałem już o wieloletnich koleżeńskich relacjach Szuberta z "Ko
> zakiem" – Teodorowskim. Wiadomo też, że do źródeł inspiracji Szuberta nal
> eży od lat osoba zarejestrowana jako TW ps. "Radca". To naprawdę może dawać wie
> le do myślenia, choć oczywiście nikt nikogo nie złapał za rękę na gorącym uczyn
> ku.   
>      
> Zbigniew Bereszyński  

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się