• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Ewa  napisał(a): 

> Mieszkam w niewielkim podradomskim miasteczku. Przed kilku laty miejscowi 
> policjanci urządzali sobie pod sklepem nocnym bijatyki. Jedną z jej ofiar był 
> mój syn. Udało mu się przybiec do domu. Natychmiast zadzwoniłam na 997, 
> ponieważ zachodziło podejrzenie, że jeden z funkcjonariuszy jest pod wpływem 
> alkoholu. Policjant, który odebrał telefon odmówił mi jakiejkolwiek interwencji
>  
> twierdząc, że miejcowi policjanci mają przełożonych i tam powinnam złożyć 
> skargę. Dopiero po 4 godzinach zbadano policjanta. Miał ok. 0,1 promila. 
> Pomimo, że prokurator wydał postanowienie aby biegły wyliczył zawartość 
> alkoholu w organiźmie policjanta w momencie interwencji, to dowodu tego nie 
> przeprowadzono. Sprawa p-ko policjantom została szybko umorzona a syn dostał 
> wyrok. Mimo, że nawet świadkowie policjantów nie potwierdzili ich wersji, to 
> sąd uznał że zawinili pobici młodzi ludzie "gdyż ich zeznania nie korespondują 
> z zeznaniami policjantów" - cytat z uzasadnienia wyroku. 
> Obaj policjanci maja się dobrze i nadal pełnią zaszczytną służbę.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się