• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: iwabradyna  napisał(a): 

> Na początek musze się wytłumaczyć z nazwy wątku. Dlaczego od razu "polski"? Zar
> az się tu posypią inwektywy: żydy, kacapy, szkopy itp. Że się Polska nie podoba
> ! Nie, to nie tak. Przede wszystkim musi być przymiotnik. Jak napiszę samo "cha
> m", to nikt nie zwróci uwagi. Ot, bułka z masłem. A chodzi mi o charakterystykę
>  tutejszego, konkretnego chama. Nie - jednego. Wielu przedstawicieli tego gatun
> ku, niestety. No, to może podkarpacki cham? A skąd ja moge wiedzieć, czy on nie
>  przyjezdny? Rzeszowski cham? Miejsce akcji, o której za chwilę, to podrzeszows
> ka wioseczka. A, tu was mam! Myślicie sobie pewnie: no jasne, miejscowy, wsiowy
>  cham! Nie mam pewności, bo on PRZEJEŻDŻA. Może być również z miasta. Rzeszowa,
>  albo i innego...
> Już wyjaśniam.
> Mieszkam w podrzeszowskiej pięknej wioseczce. W małym domku, który staraniem wi
> elu lat wytężonej pracy i drakońskim wieloletnim kredytem postawiłem przy asfal
> cie. Nie piszę o tym, żeby się chwalić, bo wydałem na to cudo tyle, ile niejede
> n na mieszkanie w bloku. Po prostu mój adres ma znaczenie w tym opowiadaniu i n
> iech nikomu gul nie wyskakuje! 
> Lubię, gdy jest czysto - tak już mam. Więc koszę nie tylko mój spłachetek trawy
>  przed tym niespłaconym jeszcze do końca domkiem, ale i pasek wzdłuż asfaltu, k
> tóry zresztą w ogóle do mnie nie należy, jeno do jakiejś dyrekcji dróg, czy inn
> ej dostojnej instytucji, która ma pieniądze na swoich dyrektorów, ich bryki i s
> ekretarki,  ale nie ma na koszenie. Koszę również rów przydrożny - też nie mój,
>  dodam bezczelnie. I ilekroć do niego wlezę widzę efekty JEGO działania. Jego, 
> czyli CHAMA z nieokreślonym przymiotnikiem (rzeszowskiego, podkarpackiego, pols
> kiego?) Cham wrzuca do rowu wszystko, co mu jest zbędne: pustą flaszkę po mózgo
> trzepie (to pewnie cham miejscowy), puszki po piwie, drapaczki do zlodowaciałyc
> h szyb samochodowych, pojemnik po oleju silnikowym, opakowanie po: chipsach, pa
> luszkach, bule z hamburgerem, produktach przemysłowych.
> CHAM TAK PO PROSTU MA! Nie wiem, dlaczego on to robi. Może go wk..., że ktoś ma
>  domek z ogródkiem, a on jeszcze długo nie? A może się mylę? Może on mieszka w 
> jakimś pałacu , pomyka merolem za 100 baniek i tylko pozbywa się tego, czego si
> ę zeżreć juz nie da?
> 
> Myly Państwo! (jakby powiedział eksprezydent LW). Wytłumaczcie mi to, albo dajc
> ie charakterystykę tego pospolitego chama. Nie liczę, że go poruszę - chamy na 
> ogół nie czytają. O co tu chodzi? Dlaczego on to robi? Na złość? Z głupoty? Z b
> raku wychowania? Co posprzątam po nim ten syf - narobi nowego. 
> Dziś rano znalazłem w rowie opakowanie po paluszkach lajkonik. Wczoraj go nie b
> yło! 
> 
> PS 1. Jest tylko jedno ryzyko: cham wie, gdzie mieszkam. Trudno, wkalkulowałem 
> to ryzyko.
> PS 2. Będę meldował o każdym nowym wyczynie chama. A jak go zidentyfikuję, to r
> ównież o tym, kim jest.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się