• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

pub_komnata  napisał(a): 

> Dziwny apel.
> Wszystkie produkcje filmowe, muzyczne, elektronicznej rozrywki muszą zmierzyć s
> ię z problemem piractwa. Skala tego procederu jest różna i zależna od popularno
> ści produktu, zatem jeśli skala piractwa "Cristiady" jest duża to powinniście s
> ię nawet cieszyć, ponieważ oznaczałoby to sporą popularność filmu.
> 
> Wartości przedstawione w filmie są mało istotne w tym przypadku. Macie produkt 
> i chcecie go sprzedać. Podobnie jak tysiące innych firm. Działacie w branży fil
> mowej, więc zakładam, że znacie specyfikę rynku i wiecie, jak walczyć z zagroże
> niami. Jeśli ta walka ma polegać na mnożeniu bzdurnych apeli to niestety sukces
> u nie wróżę. Tym bardziej, że przyznajecie się do niemocy w negocjacjach i brak
> u pieniędzy na promocję (na 2 tygodnie przed premierą). Słowem, za swój brak pr
> zygotowania obwiniacie zjawisko piractwa, które nie jest niczym nadzwyczajnym i
>  podobnie jak zjadanie bagietek w Tesco przez klientów (również naganny procede
> r), jest wkalkulowane w koszty (przynajmniej przez poważne firmy).
> 
> Na co wydacie zarobione pieniądze to będzie interesować co najwyżej urzędników 
> skarbowych i waszą księgową. Przeciętnego widza (a więc pośrednio waszego klien
> ta) to mało to raczej interesuje. Jak dla mnie możecie tą kasę wydać na fajki i
>  dziwki a nie na kolejny gó...any polski film.
> 
> Wg mnie po prostu brakuje Wam kasy na promocję, więc postanowiliście przedstawi
> ć się jako firma "z misją" i nagłośnić to dzieło przy pomocy tego taniutkiego a
> pelu. Może jest to jakaś metoda na promocję. 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się