• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Elzbieta  napisał: 

> Jest rok 2023.
> Dwadziescia lat wczesniej w 2003 roku w Polsce sprawujaca wladze post- 
> komunistyczna wiekszosc, mimo znacznej patriotyczno-prawicowei opozycji
> doprowadzila do narodowego referendum w sprawie przystapienia Polski do Uni 
> Europejskiej i je wygrala. Majac do swojej dyspozycji 92% krajowych masmediow 
> z latwoscia zdrozgotala zbyt slabo slyszany glos narodowego rozsadku wolajacy o
>  
> obrone wlasnej gospodarczej, terytorjalnej, i kulturowej suwerennosci.
> Od tego znaczacego momenty nikt juz nie byl w stanie zapanowac nad toczacym sie
>  
> biegiem wydazen. Kraj zostal oddany do dyspozycji ponadnarodowemu organowi.
> To co dzialo sie w Polsce do owej daty - referendum, bylo tylko preludium do 
> tego co mialo zdazyc sie w nastepnych latach. Dzis Nie ma juz Polski. Na mapie 
> zostalo tylko oznaczone kolorem rozowym jej terytorium o nazwie; "DYSTRICT PL. 
> HAPPINES AND FREEDOM."
> 
> WSPOMNIENIA PISANE NA FORUM
> autor: Filip
> 
> Pamietam ze kiedys, jakies dwadziescia pare lat temu,
> gdy siec internetu zaledwie rodzila sie, a w Polsce powstawaly nowe portale 
> po ktorych buszowaly sluzby bezpieki, wylapujac co ciekawsze listy skrzetnie 
> segregujac je jako material dowodowy na myslacych niepoprawnie, z duchem 
> czasu, kontra totalitarnej Europie ktos,( o ile mnie pamiec nie myli moze 
> bylo to forum gazety.pl w Czestochowie )zaproponowal temat; "Jak bedzie 
> wygladala Czestochowa za 20-cia lat". Przyznam sie ze wowczas nawet by mi do 
> glowy nie przyszlo jak bardzo i na przekor tamtym odczuciom moim, sprzed 
> wielu lat moze potoczyc sie los wspomnianego miasta i jego mieszkancow. W 
> wielkich swiatowych bazach danych pozostaly jeszcze kolorowe zdjecia wielu 
> polskich miast z tamtego okresu. Okresu swietnosci, gospodarczego rozkwitu, 
> tetniacego w nich zycia. Przez jakis czas jeszcze mozna bylo poprzez internet 
> miec do nich wglad, ale pozniej i taka mozliwosc zlikwidowano.
> Ja pamietam to miasto z lat mojej mlodosci. Mialem tu rodzine ktora czesto z 
> rodzicami odwiedzalisny, glownie z okazji swiat Bozego Narodzenia.
> Pamietam ze jechalo sie pociagiem dosc dlugo poprzez zasypane sniegiem pola 
> lasy. Pociag co chwila stawal na jakiejs malej stacyjce, podrozni wsiadali i 
> wysiadali rozmawiajac z soba wesolo wymieniali usmiechy lub obejmowali sie na 
> powitanie calujac sie wzajemnie w rozowe policzki. Po chwili ponownie buchaly 
> kleby pary i postykujac miarowo, kolyszac sie na boki pociag ruszal w dalsza 
> droge by ze zgrzytem hamulcow nareszcie zatrzymac sie na stacji z napisem 
> CZESTOCHOWA GLOWNY. Pozniej pamietam jeszcze jakies oszklone przejscie nad 
> torami, duzy dziedziniec, cierpliwie czekajace w kolejce taksowki i tramwaj 
> albo dwa tramwaje jadace w przeciwnych sobie kierunkach. Domu w ktorym 
> mieszkali kuzyni nigdy nie moglem zapamietac bo wszystkie byly bardzo do 
> siebie podobne i staly do siebie rownolegle.
> Pozniej odwiedzalem Czestochowe jeszcze pare razy ale juz jako dorosly 
> czlowiek zwykle kierujac sie na Jasna Gore.
> No coz. Dzis stoje tu ponownie jako juz starszy czlowiek na narozniku jak sie 
> domyslam alei NMP i chyba tej ulicy po ktorej jezdzily tramwaje. Tak 
> wnioskuje poniewaz po szynach przykrytych kurzem gruzem i szczatkami 
> zardzewialych metalowych rur instalacji wodno kanalizacyjnych pustych 
> plastikowych beczek z napisem w kolorze niebieskim NOWA ERA pozostaly 
> rownolegle do siebie koleiny. Ogarniam wzrokiem to co tu pozostalo a 
> pozostaly tylko mury gesto pokryte jakimis dziwacznymi hieroglifami. W 
> kierunku wzgorza z klasztorem na calej dlugosci aleji, po obu stronach gesto 
> jeden przy drugim wylegly chinskie na predce i koslawo klecone kramy 
> roznorakiego plastikowego bubla wikliny dziewarstwa, warzyw i owocow.
> Mam wrazenie ze jestem tutaj jedyna biala osoba i glupio czuje sie w tym 
> otoczeniu. Wszyscy zwracaja na mnie uwage. Z tej glownej czesci miasta 
> zrobiono azjatyckie getto. Panuje tu potworna bieda. Meszczyzni pracuja w 
> amerykanskich fabrykach na wschodniej czesci miasta zwanej RAK. Dopuki 
> jeszcze trwa pacyfikacja Azji jeszcze ich jako sile robocza oszczedzaja ale 
> niebawem i ta czesc miasta wyrownaja z ziemia. Urwalem sie z bazy na kilka 
> dni wiec nigdzie mi sie nie spieszy. John Black - moj dawny przyjaciel z 
> czasow wojny w Zatoce Perskiej wystaral mi sie o zezwolenie na kilkudniowy 
> pobyt w czwartym; DYSTRICT PL. HAPPINES AND FREEDOM. A moze by tak ta sama 
> droga w kierunku Klasztoru Jasnogorskiego. Wlasnie mijam jakis antykwariat. W 
> witrynie okiennej gesto pokryte kurzem zasuszonymi zdechlymi muchami stare 
> ksiazki i gazety ale niestety wszystkie w chinskim jezyku. Nie chinskiego nie 
> znam ale przeciez sprzedawca moze zna angielski. Wchodze do srodka dosc 
> ponurego pomieszczenia. W atle swiatlo zarowki oswietlaja koslawe stelarze 
> uginajace sie pod ciezarem brudnych zakurzonych i pozolklych od starosci 
> ksiazek. Chinczyk usmiecha sie grzecznie i robi lekki sklon glowa. Pytam czy 
> moge poprzegladac jego zbiory. Yes of caurs. Odpowiada niezbyt wyraznym 
> angielskim. Czego tu nie ma; ksiazki gazety czesci radzieckiego umundurowani, 
> rozpoznaje po czerwonych gwiazdach, tekturowe pudla z medalami roznych armii
> i w nieznanych juz mi jezykach. Ale cos tam pod oknem wcisniete pod polke 
> przypomina jakby polski tekst. Och jak ten papier juz kruchy zawilgly i 
> liternictwo niezbyt juz czytelne. Ach to Wyborcza. O, ta pamietam. Coz 
> takiego ona zawiera docieram do jej pierwszej strony z wineta.
> O czym wowczas pisano ? Olbrzymi artykul ponizej Jego tytul brzmi; "Polska 
> dobrowolnie zrzeka sie suwerennosci na korzysc Unii Europejskiej.
> Sa gratulacje. Sa wypowiedzi owczesnych politykow.
> Oto co oni mowia; 
> "...Anachronizmem dzis wydaje sie posiadanie przez jakis narod wlasnego 
> panstwa na wlasnosc. Bardzo cieszymy sie z calkowitego przejecia tego landu 
> przez UE"
> 
> "Narod to nonsens. Jednostka nigdy dobrowolnie sie z nim nie identyfikowala.
> Dzis Ma ona szanse dobrowolnie sie unicestwic bo przeciez kazdy kiedys 
> dokonyje wyboru i kazdy ma do niego prawo"
> 
> "Ten swiat musi byc wolny od konkurencji i gdy ostatecznie doprowadzimy do 
> jej zlikwidowania roznych jej zrodel, wowczas zwolnimy czlowieka z tak 
> wyczerpujacej go odpowiedzialnosci.
> 
> " Swiat Lema nauczyl mnie wiele. Ten swiat moze tez istniec bez czlowieka"
> 
> c.d.n.
> 
> 
> 
> 
> Kielce forum Filip

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się