• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: benek  napisał(a): 

> > > Lepsza kontrola nad stanem lampki jest wtedy gdy rowerzysta ma ja n
> a sobi
> > e a ni
> > > e z tyłu za przyczepką .
> > Przykro mi, ale wkładanie sobie lampki w odbyt lub na plecy nie jest rozs
> ądną p
> > ropozycją.
> 
> Ależ jet to bardzo rozsądne.
> Lamka przyczepiona do kasku, czołówka dwukierunkowa, mocowana  do plecaka czy d
> o paska torby naramiennej.
> Ludzie maja specjalne opaski naramienne, w plecakach mają ażurowe kieszonki lub
>  doszywają szlufki do mocowania lampek.
> 
> W przyczepkach zaś na zwykle regulowanych rączkach wiszą torby-sakwy zasłaniają
> ce lampki.
> Trudno znaleźć miejsce do zamontowania typowej lampki rowerowej.
> Jak zamontowałem lampkę i po kilku dniach już miałem urwany wspornik.
> Oglądając się za siebie trudno stwierdzić czy lampka świeci bo przyczepka ją za
> słania.
> Przyczepka podskakuje na wybojach a od tego lampki LED się wyłączają.
> Lamka na rowerzyście jest amortyzowana i chroniona przed np zahaczeniem o gałęz
> ie.
> Właśnie znalazłem wyjątkową tylną lampkę która bo wstrząsie baterii włącza się 
> zamiast wyłączać ale ponieważ to rzadkość takie rozwiązanie to mocowanie lampek
>  do przyczepki może być bardzo niebezpieczne.
> Dodatkowo przyczepka ustawia się pod różnym kątem , szczególnie po zatrzymaniu 
> i zjechaniu na pobocze i świeci "w pole"
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się