• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: benek  napisał(a): 

> > Dlatego właśnie nie jestem fanem odblasków na pedałach, bo z mojego doświ
> adczen
> > ia
> > (kiedy jeszcze jeździłem na pionie, choć właśnie składam ostre koło, więc
>  częśc
> > iowo powrócę)
> > kierowcy mnie o wiele więcej szanowali (omijali bardziej ostrożnie, z mni
> ejszą
> > prędkością i większą odległością)
> > gdy zdjąłem z pedałów odblaski. Niestety.
> Ale to odblaski w pedałach czy opaska na nodze pozwalają ocenić odległość od ro
> werzysty po skoku światełka.
> 
> 
> > Niestety, bo nie ma lepszego sposobu na polepszanie widoczności roweru ni
> ż rusz
> > ające się odblaski na pedałach.
> przyszyj się opaskom z czerwonymi ledami.
> Niestety tam się chyba nie wymienia baterii.
> 
> 
> > Więc właśnie jest to taka wałka z samochodami jeśli chodzi o oświetlenie,
> > i niestety w takich krajach nie da się jeździć bezpiecznie bez 10 Watt LE
> Du na
> > przodzie i 3W LEDu z tyłu.
> Silne oświetlenie z tyłu może zwiększyć odległość wyprzedzania.
> 
> 
> > Tylko może odpowiem na jedno, czyli światełka na rowerzyście zamiast stał
> e przy
> > mocowanych do roweru.
> > Co do przedniej lampy, to się zgadzam. Przede wszystkim widać gdzie się c
> eluje,
> > więc łatwo o korekcje, czyli skierowania światła tam gdzie trzeba w danej
>  chwil
> > i.
> > Z tyłem jest problem, dlatego że na tura LEDów jest taka że kąt światła j
> est zb
> > yt wąski.
> 
> Wysoko umeiszczony led eliminuje wąski kąt.
> Lamka na kasku czy tylnym pasku czołówki świeci precyzyjnie tam gdzie skierowan
> a jest głowa.
> Gorzej z plecakiem który zmienia pion.
> Kąt świecenia tylnej lampki stanowi problem jeśli jest ona krzywo przymocowana 
> do roweru lub plecaka.
> Lampki mają zawsze więcej niż 30 stopni bo tyle maja najwęższe diody a takich s
> ię nie daje do lampek.
> Zwykle mają kąt świecenia ok 60 stopni,  a to aż nadto aby główną moc skierować
>  na dużą odległość.Często boczne diody ustawia się dodatkowo pod kątem.
> Jak auto się zbliża i odchodzi od wiązki głównej to wraz ze niezmniejszeniem  s
> ię odległości moc światła wiązki bocznej rośnie.Auto wychodzi poza wiązkę diody
>  (jeszcze są rozpraszacze) dopiero na kilka metrów przed rowerem 
> 
> 
> 
> > Nawet jak lampka jest ustawiona tak że świeci tam gdzie trzeba, starczy z
> mienić
> > pozycje na kierownicy i światło już oświetla gwiaździste niebo, a nie tam
>  gdzi
> > e trzeba, czyli do wzroku kierowcy i innych uczestników ruchu.
> > To samo jest w przypadku mocowania na kask lub głowę. Rowerzysta na pozio
> mie to
> > jeszcze jakoś,
> > ale na pionie się co chwile zmienia pozycja głowy, nawet Benko tego potwi
> erdza
> > mówiąc o sposobu korzystania przedniej lampy na kasku,
> No i możemy przestawać oślepaić gdy nas wymijają.
> Lampka na kasku lustruje boki szczególnie na zakręcie.
> Można skręcić głowę w boczna drogę gdy auto się szybko zbliża do skrzyżowania.
> Można szybko zmienić odległość świecenia od roweru.
> Czyli np co jakiś czas lustrujemy daleko drogę ale większość czasu świecimy bli
> sko koła.
> W drodze możemy oświetlić drogowskaz , jakaś tablicę z informacją na ścianie.
> Możemy poświecić na mapę , możemy się odwrócić i zobaczyć co robi dziecko w prz
> yczepce.
> Świecąc z góry mamy mniej cieni męczących wzrok.
> W trasie często schodzimy z roweru więc możemy świecić pod nogi gdy przeskakuje
> my rów.
> Możemy patrząc na partnera zauważyć że coś się dzieje z jego rowerem np wkręca 
> się ubranie jakie wiezie na bagażniku.
> Lamka czołowa ma wiele zalet i służy do sygnalizacji manewrów .Ja np sygnalizuj
> e nią do tyłu ze zmieniam pas.
> Często stopowałem nią tych co chcieli z bocznej drogi wepchać się przede mną.
> Czeto zmuszałem nią do wyłączenie długich
> 
> 
> > więc znowu tylna będzie chwilami świecić tam gdzie trzeba, a chwilami w n
> iebo l
> > ub ziemie,
> > w prawo czy w lewo.
> Jedli lampka świeci w stożku 60 stopni to nawet lekkie sklecenie w obu osiach n
> ie spowoduje że nie będzie widoczna.
> 
> 
> > W przypadku tylnej lampy nie widzimy w jakim kierunku ona świeci, więc ni
> e ma m
> > ożliwości korekcji by dostosować do danej chwili.
> I tak często jest jak się przekrzywi lampka pod sztycą.
> a na plecach czy an kasku precyzyjnie świecimy a gdyby nawet nam się przekrzywi
> ło to ruszając głową świecimy w szerszym stożku.
> 
> > Więc jak już mówiłem, światła na rowerzyście jako dodatek lampą na stale 
> mocowa
> > nym, jak najbardziej jestem za.
> 
> Ale nie o tym mówimy.
> Zakazu lampki na rowerzyście nie będzie, bo ściągnie on czołówkę i powie, że ni
> e da się jej zamocować pod siodełkiem lub przyczepce.
> Tu rozmowa jest jałowa bo niewiele czołówek ma tylną lampkę.
> Ja sobie wyprowadzałem diodę na pasek z tyłu głowy aby policja się nie czepiała
>  ze nie mam tylnej lampki.
> Ale jak Chińczyki zaczną produkować dwukolorowe czołówki to żaden przepis nie z
> ahamuje ich stosowania.
> Jedna lampka to niższa cena oświetlenia i mniejsze kłopoty z zapewnieniem akumu
> latorków.
> Mając czołówkę i typowe lampki stosuje się czołówkę bo w międzyczasie typowe la
> mpki się rozwalają.
> Słysze ze kupujecie markowe lampki, być może one mają solidniejsze zaczepy.
> Ale ludzie kupują tanie lampki i nie zmusisz ich aby kupili 10 lampkę jak ich c
> zołówka się sprawdza od lat.
> Pewnie to zależy od tego jak się używa roweru.Jak ktoś jeździ tylko po mieście 
> to sobie kupuje lampki do roweru.
> Ale jak się jeździ po górach , rower się często wywraca z sakwami , rowery trze
> ba przeciskać przez gąszcz krzaków, montuje się lampki w zimie gdzie zarówno rę
> ce grabieją jak i plastik robi się sztywny to ciągle się coś łamie.
> Tak samo jak się wozi rowery w pociągu gdzie zdarzało mi się w przedziale rower
> owym wozić ponad 40 rowerów.
> To się tak szczepią że musi coś pęknąć.
> Wtedy człowiek się przekonuje do czołówki bo ta nigdy nie zawodzi w trasie.
> Czołówkę łatwo się podwiązuje u szczytu namiotu , gałęzi , czołówka uwalnia ręc
> e, z czołówką łatwo się naprawia rower, czy poprawia bagaż    itd itd  
> 
> > Natomiast zabraniać tego to bez sensu (jak jest obecnie w przepisach doty
> czącyc
> > h wysokości świateł)
> 
> Dojdzie do absurdów ze rowerzysta majaci sinla lamke na wysoko wysuneitej sztyc
> y zapłąci amndat ze do rpzyczepki nie przywiazał sznurkiem byle jakiej lamki kó
> ra bedzie sie przykrzywiac i świecić w krzaki.
> Rowerzysta bedzie się obracał i widział czerwona łunę za przyczepka ale ima bar
> dziej będzie almka swiecic w ziemie tym łuna będzie wie wydawała lepsza.
> Rowerzysta schylając głowę widzi czy mu sieci jego Lamka na sztycy czy błotniku
> .
> Aby zobaczyć co się dziej z przyczepka będzie się musiał odwracać lub zatrzymyw
> ać.
> Jak pisałem z przyczepką trzeba często ociekać daleko na trawiaste pobocze a to
>  będzie powodowało przekrzywienie dyszla . Gdzie wtedy będzie świeciła lampka ?
> Nadmieniam, że schodzenie z roweru na trawiastym podłożu powoduje jego przewrac
> anie.
> Przewracanie uszkadza przegub z przyczepką .
> Rower może się przewrócić na jednię szczególnie gdy robimy coś przy przyczepce 
> i jej drgania przenoszą się przez dyszel na rower.
> W trasie rower jest bardziej niestabilny bo bywa obciążany sakwami.
> Dlatego lepszą kontrolę nad lampką mamy gdy jest ona przyczepiona do roweru lub
>  rowerzysty.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się