• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Oktoberfest  napisał(a): 

> Fundusz uderzy w piratów
> Urzędnicy Narodowego Funduszu Zdrowia chcą, by sprawcy wypadków powszechnie 
> płacili za leczenie swoich ofiar
> Szykuje się rewolucja w systemie opłat za leczenie ofiar wypadków. Mają 
> płacić tylko ich sprawcy, a nie, jak dotąd, wszyscy podatnicy.Urzędnicy od 
> opieki zdrowotnej szukają pieniędzy na leczenie ofiar wypadków drogowych. 
> Znaleźli je w kieszeniach sprawców tych zdarzeń. W Poznaniu wezwania do 
> zapłaty (od 200 do 5 000 zł) dostało już prawie stu kierowców, którzy byli 
> sprawcami wypadków.
> 
> Przedstawiciele Funduszu uważają, że prędzej czy później ta zasada zacznie 
> obowiązywać w całej Polsce. A jest o co walczyć: Roczne koszty leczenia ofiar 
> wypadków drogowych szacuje się na 1,5 mld zł.
> Spójrzmy na to w ten sposób: czy osoba, która świadomie wchodzi w konflikt z 
> prawem, bo siada za kierownicą, choć jest pod wpływem alkoholu, ma prawo 
> oczekiwać, że my wszyscy, z ubezpieczenia zdrowotnego, powinniśmy zapłacić za 
> leczenie jej lub osób, które ucierpią w wyniku wypadku? Warto to chyba 
> rozważyć ­ mówi Renata Furman, rzecznik NFZ
> 
> Problem w tym, że powinni płacić tylko pijani kierowcy i notoryczni piraci 
> drogowi. Tymczasem poznański NFZ wysyła wezwania każdemu sprawcy jak leci. 
> 
> Cios w pirata
> 
> NFZ chce mieć bat na piratów drogowych, podobny do tego, jaki mają od dawna 
> towarzystwa ubezpieczeniowe. Sprawca kilku stłuczek lub wypadków rocznie jest 
> traktowany jak klient wysokiego ryzyka i płaci nawet 200 proc. podstawowej 
> polisy za samochód. ­ Z polisy OC muszą zostać pokryte koszty wynikające ze 
> szkód powodowanych przez kierowcę. Ale już nie koszty normalnego leczenia 
> szpitalnego ­ tłumaczy Michał Witkowski, rzecznik PZU. 
> 
> Czy mieli prawo
> 
> Oddziały NFZ w Poznaniu i Rzeszowie ślą już do kierowców wezwania do zapłaty. 
> Do wprowadzenia systemu przymierza się Łódź. Scenariusz działania jest 
> następujący: jeśli sąd orzeknie winę kierowcy, Fundusz dostaje pismo z 
> wyszczególnionymi kosztami leczenia poszkodowanych. I na tej podstawie 
> egzekwuje je od sprawcy. W środowisku ubezpieczeniowym nie brakuje opinii, że 
> inicjatywa NFZ jest bezprawna. ­ Fundusz mógłby domagać się zwrotu pieniędzy 
> za leczenie, tylko gdyby ofiary wypadku były nieubezpieczone, a więc 
> pozbawione prawa bezpłatnego leczenia szpitalnego ­ mówi Michał Witkowski, 
> rzecznik prasowy PZU. ­ Roszczenia NFZ są dość spektakularne. Jedyną osobą 
> uprawnioną do dochodzenia zwrotu kosztów leczenia jest sam poszkodowany. 
> Natomiast NFZ nie ma podstawy do dochodzenia od posiadaczy pojazdów 
> mechanicznych zwrotu kosztów związanych z udzielaną pomocą medyczną, którą 
> przecież gwarantuje pacjentom ­ wtóruje mu Lidia Deja, rzecznik Warty SA.
>  
> Brakuje systemu
> 
> Przedstawiciele Biura Rzecznika Ubezpieczonych przyznają, że koszty leczenia 
> są pokrywane z powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Jeśli ofiara wypadku 
> jest ubezpieczona, leczy się ją na koszt państwa, nie powstaje więc szkoda, 
> którą sprawca musi naprawić. Ale jeśli ranny nie jest objęty tym 
> ubezpieczeniem, ciężar leczenia przechodzi na firmę, która wystawiła polisę 
> sprawcy wypadku. Na zwrot kosztów leczenia trzeba jednak długo czekać, a 
> szpital zostaje z rachunkiem, którego nie ma kto zapłacić. ­ Brakuje stałego 
> cennika usług medycznych. Jego wprowadzenie otworzyłoby wreszcie drogę do 
> systemu ponoszenia odpowiedzialności przez sprawców wypadków. Są konkretne 
> propozycje, by w zależności od rodzaju uszkodzeń ciała ofiary, pewną kwotę 
> ryczałtowo płaciło państwo, a resztę – sprawca ­ mówi Barbara Krawczyk, 
> dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych. 
> Polisa NW (nieszczęśliwe wypadki) wbrew pozorom nie chroni wcale kierowcy od 
> zadośćuczynienia ofiarom wypadku. Obejmuje ona bowiem tylko i wyłącznie 
> samego kierowcę. 
> 
> Osoby przestraszone pomysłem Funduszu mogą wykupić dodatkowe osobiste polisy 
> odpowiedzialności cywilnej w swoich towarzystwach ubezpieczeniowych. Taka 
> polisa kosztuje kilkadziesiąt złotych. ­ Chcemy takich zmian w naszym systemie 
> ubezpieczeniowym, by zwrot kosztów leczenia ofiar był możliwy do szybkiego 
> wyegzekwowania ­ mówią przedstawiciele Funduszu. 
> Data: 2005-05-31 MARCIN PRZEWOŹNIAK /Życie Warszawy/
> 
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się