• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

mgt-22  napisał: 

> LUDZIE, żadne ubezpieczenia nie pokrywają kosztów leczenia. Umowa 
> ubezpieczeniowa i składka płacona przez ubezpieczającego pokrywa ryzyko inaczej
>  
> mówiąc prawdopodobieństwo, że zdarzenie (wypadek, choroba itp) od którego się 
> ubezpieczamy będzie miało miejsce. Stopień tego ryzyka i wynikająca z niego 
> składkę wylicza firma ubezpieczeniowa. Można to przedstawić jako swego rodzaju 
> zakład: przychodzę do firmy ubezpieczeniowej i mówię od progu - mam przeczucie 
> że jutro czeka mnie coś złego. Na to siedzący za biurkiem agent; Panie nie 
> wierz pan w przeczucia, będziesz pan żył 100 lat. Możemy się założyć. Ja mówię 
> dobra, o ile. Ustalamy cenę za moje życie na pół miliona. Ma się rozumieć, że 
> jak wykituję to nic mi z nich nie przyjdzie - tylko żonie albo kogo wyznaczę - 
> ale jak ubezpieczę zachorowanie na koklusz to co innego). Oni wyznaczają 
> wysokość składki na podstawie swoich tabel. Podpisujemy umowę i koniec. Jeśli 
> przeczucia mnie myliły to zakład przegrałem i płacę składkę. Jeśli wykitowałem 
> w okresie ubezpieczenia to oni przegrali i bulą. Proste.
> Gorzej jest z ubezpieczeniem NFZ; umowa jest przymusowa i w dodatku jak mi się 
> coś wydarzy to mówią, że już nie mają pieniędzy i że mogą mnie zapisać na 
> następny kwartał 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się