• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: mozard  napisał(a): 

> Kluczowe jest pytanie czy te "tup-tup" czy jak tam to się nazywa działało w dob
> rej wierze. Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby przedsiębiorstwo brało odpowiedz
> ialność za błędy urzędników. Jeżeli działało w dobrej wierze to powinno dotacje
>  zatrzymać a odpowiedzialność ponieść kierownictwo departamentu i pośrednio sze
> regowi pracownicy.
> 
> Sprawa mebelków od brata pozwala snuć domysły, że coś mogło być na rzeczy. Ale 
> nawet jeżeli to był jakiś przestępczy układ aby pozyskać publiczną kasę - odpow
> iedzialni powinni być w pierwszej kolejności urzędnicy.
> 
> Idę o zakład, że jak raz wszyscy zobaczą, że urzędnik ponosi odpowiedzialność t
> o kolejni urzędnicy będą się mieli na baczności i żadnych głupot już nie zrobią
> .
> 
> Złamanie prawa w tym przypadku jest oczywiste. Nie trzeba nawet prawnika aby to
>  stwierdzić. Dotacja została przyznana podmiotowi, którego status prawny wykluc
> zał dofinansowanie. Proste. Poczucie bezprawia musiało być duże skoro na tak be
> zczelne wydry się szło. 
> 
> Teraz trzeba zabezpieczyć dokumenty. Znalezienie winnych urzędników będzie pros
> te - wszyscy, którzy się pod tym podpisali. Za tak oczywisty przekręt od razu d
> yscyplinarka. 
> 
> [b]Do wszystkich, którzy mieli stycznością z wnioskami EFS. Urzędnicy uwalają w
> nioskodawców za byle drobny błąd tłumacząc to nie spełnieniem warunków formalny
> ch. Czy naprawdę myślicie, że dotacja dla podmiotu, któremu z definicji finanso
> wanie nie przysługiwało to przypadek?[/b]
> 
> Czekam na postawienie zarzutów i konferencje Zarządu na ktorej poinformują, że 
> wszyscy urzędnicy, którzy maczali w tym palce zostali zwolnieni.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się