• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: xxx  napisał(a): 

>  Ustalmy więc jedną rzecz- czy podczas całego okresu szkolenia są przy tym 
> obecni właściciele zwierząt? 
> 
>  Ścierają się tu dwa poglądy metod na tresurę- jedna- karanie za złe zachowanie
>  
> (szarpnięcie smyczą- kolczatka wbija sie w szyją, sprawia ból i przydusza) oraz
>  
> nagradzanie dobrego zachowania, a ignorowanie złego. Jednym słowem wypowiadają 
> się tu osoby o skrajnie róznym podejściu do zwierząt- nie wiem, czy wobec tego 
> dyskusja ma jakikolwiek sens. 
> 
>  Ja też kiedyś pozwoliłam tzw. treserowi, żeby spóbował obłaskawić mojego psa, 
> który od szczeniaka panicznie bał się obcych ludzi i miasta w ogóle. Jego 
> metoda- sprawimy, że pies będzie się bał bardziej mnie, niż tego co wokół, 
> polegała właśnie tylko i wyłącznie na kolaczatce. Jeśli dorosły, silny 
> mężczyzna gwałtownie szarpnie za smycz, kolczatka tak wbija się w ciało, że 
> pies skowyczy z bólu. Mój pies w krótkim czasie na jego widok prawie sikał ze 
> strachu pod siebie. Szybko zrezygnowałam z jego metod.  Reasumując absolutnie 
> nie zgadzam się teorią niektórych, że kolczatka to żadne zło. W rękach tresera 
> może się stać narzędziem do wyrządzania strasznego bólu. Większość ludzi 
> wyznaje teorię, że psy mają się ich słuchać, bo mają się ich bać. Powiedzmy 
> sobie szczerze, wielu z nich sprawia przyjemność poddańcza poza psa (pochodzi 
> do niego ze skulonymi uszami, na ugiętych nogach, bojąc się spojrzeć mu w oczy,
>  
> często popiskując ze strachu- widziałam własnie takie zachownaia psa po 
> szkoleniu na Kozuchowskiej). Że to jedyny sposób na ustawienie właściwego 
> rozkładu sił w domu. Mają wtedy mniej więcej taki autorytet jak napakowany 
> osiłek, który zastraszaniem i przemocą wyrabia sobie pozycję na osiedlu. A 
> uwierzcie mi- nawet dla zwierząt można być dominantem wyłącznie za sprawą siły 
> charakteru, a nie przewagi fizycznej. Nawet dla dobermanów i amstafów, jeśli 
> się wie, jak postępować. Jest to zupełnie inny kontakt z psem, który wykonuje 
> nasze polecenia z przyjemnością i radością. Zanim przeciwnicy podniosą tutaj 
> larum, proponuję, żeby zapoznali się z metodami pozytywnego szkolenia używanymi
>  
> na całym świecie (choćby z ksiażkami). W Szwecji np., nawet wybitnie agresywne 
> psy, które normalnie u nas skazane by już były na uśpienie, wyciąga się z tego 
> bez użycia przemocy. Takie psy są oddawane później do służb, np. policji, ale 
> mieszkają normalnie z rodziną.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się