• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

to_ja-titi  napisała: 

> > Ryb tez nie lubisz?
> > Dla mnie wiekszosc owocow morza, to jak ryby po prostu w smaku i 
> konsystencji.
> > Mysle, ze to ksztalt, wyglad owocow morza budzi w ludziach tyle 
> niecheci, bo an
> > i
> > to fuj, ani nie ma sie czym zachwycac - ot jak ryba.
> 
> Niekoniecznie, ba, powiedziałabym nawet - bzdura. Ryby bardzo lubię, 
> oprócz tych, które śmierdzą mułem. A co do owoców morza... Uwielbiam 
> wąsacze;) - tak na krewetki mówią pewne znane mi osoby, które mierzi 
> sam ich wygląd. Uwielbiałam też mule, dopóki się nimi nie strułam, 
> czego żałuję, bo pamiętam, jaką frajdę sprawiało mi ich jedzenie, po 
> prostu szalenie mi smakowały. A z drugiej strony - nienawidzę 
> ostryg. Miałam okazję je spróbować w miejscu, gdzie były świeże, 
> wyłowione prosto z morza, i znienawidziłam. Podobnie nie podeszły mi 
> kalmary w jakimś środziemnomorskim kraju - fuj. Smażone w głębokim 
> tłuszczu w panierce może by mi smakowały - nie czuć byłoby smaku.
> Reasumując - nie ma co wrzucać do jednego worka wszystkich ryb i 
> owoców morza. Można przecież uwielbiać wołowinę, a nie cierpieć 
> świni. Lubić łososia, nie lubić karpia czy dorsza. Kurczę, wszystko 
> w porządku z twoimi kubkami smakowymi, że nie widzisz 
> takich 'subtelnych' różnic? 
> 
> 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się