• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

krysia2000  napisała: 

> Że Jacek ma racje.
> 
> A Bene grymasi jak Zenka siostrzeniec, co pomidorów nie zje bo kwaśne i
> pryskają, jak się je przegryzie, za to za pomidorówkę to by rozbebeszył swojego
> ukochanego misia.
> 
> Na natkę kolendry jest rada. Zamiast zakładać odrębny wątek, wystarczy posiekać
> jedno czerwone chili, z łyżki octu, łyżki sosu sojowego i łyżi (dwóch) brązoweg
> o
> cukru (muscovado, a nie demerara, mind you - z Demerary dobre są rumy, ale tylk
> o
> starsze niż 10latki, tak mi przynajmniej mówił szwagra siostry konia przyrodni
> brat, co wpierw burłakiem na Odrze i Nysie był, a potem rybakiem dalekomorskim)
> sporządzić drogą redukcji w rondelku lepki sos, w sosie obmoczyć chili i posypa
> ć
> posiekaną świeżą kolendrą i maczać w tym krewetki i się objadać, aż się
> zakoduje, że to przepyszne, albo przynajmniej zjadliwe, jak jajka sadzone ze
> szpinakiem z mrożonki. Jeśli będą z tym problemy, to proszę spróbować z krewete
> k
> esencji. Esencja z krewetki znajduje się w jej głowie. Żeby do niej dotrzeć
> należy usmażonej w całości na jasnoróżowo krewetce urwać łeb i wyssać go dobrze
> ,
> aż się oczka czarne jak pieprzyki wciągną do środka pancerzyka. Jeśli ta słodyc
> z
> zmieszana z pikantną papryczką i kolendrową perfumą nie oświeci, to cóż... tej
> fałszywej świadomości klasowej nie da się chyba wykorzenić, nawet na drodze
> rewolucyjnej.
> 
> Jedzcie i pijcie, dopóki jeszcze nie trzeba się o to zabijać. No i kochajcie
> się. Każdy z każdym.
> 
> 
> Z leninowskim czuwaj,
> 
> Krysia 2000,
> 
> Zdunka - przodowniczka pracy 350% normy.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się