• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

viking2  napisał: 

> Gość portalu: senin napisał(a): 
> > trzeba chyba sprecyzowac, co znaczy "snobistyczne" - 
> 
> Nie wiem dokladnie, ale moze chodzi o skladniki, ktorych uzywanie jest "w dobry
> m
> tonie", a niekoniecznie polaczone ze znajomoscia zasad gdzie, kiedy, do czego i
> w jakiej ilosci. Fakt, ze najlepsza potrawa moze stac sie w ten sposob niejadal
> na.
> 
> Zupa z dyni - probowalem raz, nie podchodzi mi, ale moze dlatego, ze ja wogole
> nie przepadam za zupami.
> Mleka kokosowego unikam, bo nie lubie smaku (wiorkow kokosowych tez nie lubie).
> 
> Kawior, owszem, jadam - nie zebym sie o niego zabijal, ale nawet lubie -
> powiedzmy, jajko na twardo przeciete na pol, zoltko wydobyte, w bialku nisza
> wypelniona kawiorem - no mozna takie zjesc jedno, moze dwa. Ale pol tuzina to
> raczej jak ta polowka jajka bedzie owinieta szynka i polana sosem tatarskim...
> 
> > i [b]przyrzadzanie ryby w bialym winie[/b] - biale wino wg mnie
> > sprawia ze ryba "zalatuje" - inne miesa tez zapewne - nie wiem,
> > nie probuje a w restauracjach unikam
> 
> O rybie nie wiem - nie jadam, bo nienawidze. No, wlasciwie to klamie, bo stek z
> rekina jest mozliwy (w sumie wcale nie smakuje jak ryba), wedzony wegorz - ale
> musi byc ten "nielegalny", czyli za mlody do polowu. Na marginesie, pewien star
> y
> rybak z Zatoki Wislanej nauczyl mnie i pokazal, w czym rzecz. Ten dorosly,
> "legalny" wegorz jest za tlusty. Podczas wedzenia przeciecie wzdluz (to od
> patroszenia) "otwiera sie" szeroko od goraca. Natomiast u tego "nielegalnego", 
> w
> czasie wedzenia brzegi rozciecia "zwijaja sie" tak jakby troche do srodka. Jest
> mniej tlusty i smaczniejszy, ale tak czy owak, na godzine przed, butelka
> Finlandii idzie do zamrazarki...
> No i - z owocow morza - kalmary, te panierowane, smazone i "gumowe" w smaku.
> Moge jesc na okraglo.
> 
> Ale biale wino nie sprawia, by mieso zalatywalo - sprobuj w przypadku np.
> kurczaka (bo troche trudno wolowine czy wieprzowine dusic w bialym winie, to ju
> z
> bardziej czerwone by sie nadawalo).
> Moja metoda polega na podlewaniu duszacego sie pod przykryciem kurczaka (piersi
> bez kosci glownie) mala iloscia wody, tak, by szybko wyparowala. Trzeba
> oczywiscie podlac ponownie - tym razem bialym winem. Ono tez wyparuje - podlac
> woda. Woda wyparuje - podlac winem i tak na przemian. Ogolnie, w czasie duszeni
> a
> - okolo 1.5 godz - podlewam jakies 8-10 razy: 4-5 razy woda, 4-5 razy winem.
> Wiem, upierdliwe to, bo wymaga pilnowania, zeby sie nie spalilo - ale ktora
> dobra potrawa nie wymaga poswiecen?:)

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się