• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

beata_  napisała: 

> lashqueen  napisała: 
> 
> > Nam czasem zostaje makaronu, ale już takiego doprawionego z dodatkiem. Na
>  zimno
> >  można dokończyć spokojnie na drugi dzień. Ale goły, jak do zupy, taki po
> skleja
> > ny, zimny, to na drugi dzień już tylko bym zalała ponownie gorącą zupą.
> 
> Wiadomo - wszystko zależy od tego [b]co to było i jak było[/b] zrobione na pocz
> ątek:-)
> Opisałam mniej więcej, jak robię to ja i dlaczego... 
> Zwykle robię i doprawiam makaronu tyle, ile da się zjeść od razu. Jak się "prze
> rzucę" z którymś składnikiem, to tak kombinuję, żeby z nadwyżki powstało coś tr
> ochę innego. No i nadwyżki, co przeważnie widać od razu, pozostają mi w formie 
> oddzielnej - osobno makaron i osobno dodatki/sos. Jedno i drugie można wtedy wy
> korzystać niezależnie :-) 
> 
> ps
> Rzadko zostaje mi makaron z dodatkami (sosem) - w życiu nie zjadłabym takiego p
> ołączonego na zimno - (p)odgrzane oczywiście tak! :-)
> 
> 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się