• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

pesteczka5  napisała: 

> Ja podaję z ajerkoniakiem lody: do kieliszka do martini wlewam sporo 
> ajerkoniaku, na to jedna kuleczka lodów waniliowych i listeczek melisy, albo 
> wiórki czekolady (takie gruuube:)
> 
> Czasem robię tak, że lody waniliowe podaję na baileys, a na ajerkoniaku sorbet 
> ze zmiksowanych zmrożonych truskawek z cukrem i łyżką jogurtu. Wtedy czekolada 
> do baileysu z lodami waniliowymi, a melisa do truskawkowych z ajerkoniakiem.
> 
> Pomysł drugi: biszkopt czekoladowy przełożyć bitą śmietaną, na wierzchu też 
> posmarowac i zrobić szczelny rant. Polać OBFICIE ajerkoniakiem , takie 
> jeziorko, na blisko cm, i do lodówki.
> Trochę alkoholu wgryzie się w śmietanę, a reszta podczas krojenia będzie 
> pięknie, malowniczo, smakowicie, efektownie spływac po kawałku ciasta i nadawać
>  
> ton:))
> 
> Pomysł kolejny - każdy inny torcik (albo tiramisu) możesz podać NA talerzyku 
> polanym ajerkoniakiem.
> 
> Czasem dodaję ajerkoniak na oko do ciasta ucieranego, typu babka piaskowa czy 
> inna, lub takiego biszkoptu z olejem  i mąką ziemniaczaną.
> 
> Jeszcze zdarza mi się podawać ajerkoniak w gorącym kakao lub czekoladzie, 
> przykrytym bitą śmietaną, na zakończenie chłodnego przyjęcia w ogrodzie (np. 
> zwykłego grilla) kiedy goście zziębną i przechodzi się do domu. Bardzo miły 
> akcent. Każdy dostaje ładny kubeczek ze słodkim rozgrzewaczem i jest 
> szczęśliwy:) 
> To zamiast baileysu, jak go nie mam, bo  w wersji oryginalnej wolę baileys. Jak
>  
> w wakacje studenckie pracowałam w pubach w Niemczech, to po Oktoberfest, nad 
> ranem, bladym świtem, kiedy chłodna jesienna mgła spadała na pustoszejące 
> ulice -  skostniałe, acz raźne i dość liczne niedobitki:)) raczyły się tym 
> napitkiem. Włączyłam pomysł i klimat w swój kulinarny i imprezowy repertuar.
> 
> A w ogóle, trzymam ajerkoniak w zamrażalniku, lubię taki gęstawy, chłodny. Albo
>  
> sama robię, ten to już bardzo gęsty, i wyjadam sobie po kryjomu łyżeczką, jak 
> nocami pracuję albo zaglądam na forum:)

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się