• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: senin  napisał(a): 

> musisz sobie przyswoic jedna podstawowa prawde: jak sie mieszka w central 
> queensland to trza robic tak jak centralquinslandczycy - chleb tylko z worka 
> bialy, ryby tylko w filetach, zserow tylko australijskie itd
> 
> dzieki Bogu, ze duze supermarkiety maja troche standartowych przypraw 
> azjatyckich itd.Ja juz mam takiego pecha- jak odkrylam w sklepie (Coles)ciabatt
> e
> to albo musialam czatowac na nia bardzo rano, albo sie bez niej obejsc, bo 
> kierownik dzialu piekarni powiedzial mi ze wykladaja ma polki codziennie 3 i 
> jak sie nie zalapie to "stiff ....", podobnie bylo z karminym ziarnem 
> kurczakiem, podobnie z chlebem na zakwasie
> 
> co do ryb - masz racje, mamy tutaj wszystkie te gatunki, lacznie z jew fish, 
> hussar, bream, ba nawet whiting (choc to rarytas) - ale trzeba na nie "polowac"
>  
> nawet w sklepie rybnym, bo jako ze tu popyt glownie na gotowane krewetki i 
> filety rybne, bardzo rzadko znajda sie ryby w calosci na lodzie -w kazdym razie
>  
> tak nieczesto, ze juz przestalam odwiedzac sklepy rybne - sa ich trzy w moim 
> miasteczku
> 
> a szkoda, bo problemow z popytem na wszelkie miedzynarodowe frykasy z pewnoscia
>  
> by nie bylo, jako ze tojedna z miejscowosci gdzie ludzie - profesjonalisci 
> przybywaja do roboty z najwiekszych metropolii australii. No coz zasciankowe 
> myslenie nie jest polska specjalnoscia ;))
> 
> wracajac do ryb: tez kupilam se wedke ;)  od czasu do czasu sie jakas bream 
> trafi, od biedy dobry jest mullet- i wiadomo smak takiej zlapanej przed godzina
>  
> jest nie do powtorzenia

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się