• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

mama_kakaszka  napisała: 

> 
> W swoim czasie przechodziliśmy okres "placki, kluski", byłam wtedy 
> nastolatką potem się poprawiło. Podobny okres wrócił kiedy oboje z 
> mężem byliśmy na studiach i mieliśmy 200 zł/m-c na 2 osoby (w tym 
> chemia i dojazdy na uczelnię), było kiepsko, ale daliśmy radę. Chyba 
> dzięki temu, że właśnie z ołowkiem w ręku planowaliśmy wszystkie 
> wydatki. Wiedzieliśmy, że dziennie możemy wydać tyle i tyle, ale po 
> zakupy nie chodziliśmy codziennie (jak moja kuzynka) tylko raz na 
> jakiś czas, "jadłospis" też był układany na kilka dni tak, żeby nic 
> się nie zmarnowało i 1 kurczaka "wykorzystywać" cały tydzień. A i co 
> jeszcze robiłam, gotowałam 3 różne zupy w wielkim garze i mroziłam 
> je w porcjach do podgrzania. Nie musieliśmy jeść jednej zupy przez 
> tydzień :), tylko co 3 dni (najczęściej była to grochówka, ogórkowa 
> i kapuśniak no i zawsze rosół z tego kurczaka). Zresztą to 
> planowanie zostało mi do tej pory.
> W tej chwili przechodzimy okres głównie makaronowy, nie tylko z 
> racji zamieszkania :) Dlatego chcę napisać o kilku dodatkach do 
> makaronu, które sami stosujemy na co dzień. (O kaszach, bigosie, 
> podrobach już było). (W tej chwili jest nas czworo). No i w sumie do 
> makaronu można dać prawie wszystko.
> 1. Ragout - z około pół kg mięsa mielonego mam około 8 słoiczków 
> sosu co wystarcza mi na 8 obiadów, jeśli daję cały słoiczek, jeśli 
> dodaję śmietany to słoiczek wystarcza mi na dwa obiady (oczywiście + 
> makaron 100g suchego na osobę)
> Jak robię ten sos:
> Ząbek czosnku podsmażam w garnku z pokrojoną cebulą, dodaję 
> pokrojoną w drobną kostkę marchewkę i jeśli mam pietruszkę i seler 
> (nie mam jakichś sztywnych proporcji, jeśli mam cukinię to też ją 
> daję pod koniec duszenia). Kiedy warzywa zmiękną dodaję mięso 
> mielone, po chwili, gdy się poddusi dodaję sos pomidorowy około 
> 1,5litra (w Polsce używałam soku pomidorowego + koncentratu) czasem 
> wspomniane rozdrobnione pomidory z puszki i długo duszę, ten sos 
> musi dobrze odparować, (prawie całą wodę, ale myślę, że nic się nie 
> stanie jak będzie za mało odparowany). Nie napisałam o przyprawach, 
> ale to wiadomo. Gorący rozkładam do niedużych słoiczków i albo się 
> zamkną, albo mrożę. Makarony podawane po włosku, powinny być 
> oblepione sosem, a nie pływac w nim, dlatego taki słoiczek sosu 
> wystarcza z powodzeniem na obiad czy dwa. Podgrzewam sos, albo sam 
> albo dodaję śmietany, czasem sera (ale przecież to niekonieczne) i 
> mieszam z makaronem, żeby się nim oblepił.
> 2. Spaghetti z oliwą (lub masłem) i czosnkiem.
> Na dużej patelni rozgrzać oliwę, dodać drobno posiekany czosnek (ja 
> daję 1 ząbek w przepisie 4)i podsmażyć na małym ogniu. Ugotowany al 
> dente makaron przełożyć na patelnię dodać natki, ewentualnie 
> doprawić solą i pieprzem i wymieszać. 
> 3. Fritata
> Można wykorzystac makaron ugotowany wcześniej.
> Makaron podgrzać na patelni, wymieszać z serem (jak jest) przełożyć 
> do miski.
> Jajka (3) ubić z solą, gdy się spienią można dodać szałwię, 
> rozdrobniony miążśz pomidora i pieprz (ja statnio robiłam bez tego 
> za to z "odpadkami" z lodówki). Masę jajeczną wylać na makaron i 
> wymieszać. Przełożyć wszystko na gorącą patelnię i smażyć jak omlet.
> Gdy jajka się zetną na wiezrzchu przewrócić na drugą stronę.
> 4. Makaron w sosie pomidorowym był już wcześniej wymieniany :)
> 5. Kiedyś jedliśmy makaron z cukrem i śmietaną.
> 6. Makaron z sosem "oliwo -ziołowym".
> Na rozgrzaną oliwę, wrzucamy pokrojony czosnek, pietruszkę, bazylię 
> albo oregano, ostrą paprykę, po chwili wrzucamy do tego makaron, 
> mieszamy i już. (można przesmażyć też cebulę)
> 7. Szefowa mojej mamy kupuje 2 słownie dwa :) plasterki wędzonego 
> boczku kroi je drobno i w połączeniu ze śmietanką robi z tego sos do 
> makaronu.
> 
> Jeśli chciałabyś więcej daj znać odpiszę w wolnej chwili, bo M 
> marudzi o komputer.
> 
> Podam jeszcze tylko przepis na piadinę (na podpłomyki nie mam 
> sprawdzonego). Piadinę też można jeść ze wszystkim a i samą lubię 
> (syn np. ostatnio jadł z dżemem)
> 1 kg mąki,
> 1 lyżka soli,
> 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
> 150g smalcu, 
> 2 szklanki wody,
> 1 łyżeczka cukru,
> Składniki zagnieść razem, po wyrobieniu wałkować okrągłe placki o 
> średnicy około 20 cm i grubości 0,4 mm i smażyć na mocno rozgrzanej 
> suchej patelni, Włosi mają specjalne patelnie, ale ja ostatnio 
> smażyłam na zwykłej teflonowej bo innej tu nie mam. (piadinę można 
> przechowywać w lodówce i odgrzewać)
> 
> Pozdrawiam 
> 
> 
>  

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się