• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: bb  napisał: 

> Gość portalu: 300M  napisał(a): 
> 
> ? Czy widziałeś 
> > koncert nawet największych gwiazd który zgromadził choć w części tylu słuc
> haczy
> >  
> > co przecięty koncert przeciętnej grupy rockowej? Jazz jako gatunek muzyki 
> > wymiera i to jest nieuchronne. Toczy go ta sama choroba co pozostałe gatun
> ki 
> > muzyki i nic na to nie poradzisz. W stylistyce i zalewie fury, skóry i kom
> óry 
> > może istnieć tylko bredzenie do mikrofonu w takt bębnów. Takie czasy. Pora
>  
> > głuchnąć. Tu moim zdaniem nie można mówić o wyższości czegokolwiek, tu trz
> eba 
> > się modlić żeby wogóle cokolwiek się ostało.Degrengolada muzyki rozpoczęła
>  swój
> >  
> > marsz mniej więcej od końca lat osiemdziesiątych i z każdym rokiem jak sły
> szysz
> >  
> > jest gorzej.Pzdr.
> 
> 
> Argument z ilością widzów na koncertach jest chybiony. Były czasy, że na koncer
> ty 
> disco polo przychodziło więcej ludzi niż na procesję w Boże Ciało. Tłumy waliły
>  
> na seanse Kaszpirowskiego, a teraz na koncerty Ich Troje. To jest kwestia mody.
> A podstawową właściwością mody jest to, że przemija.  Kaszpirowskiego nikt już 
> nie pamięta, disco polo wylatuje na śmietnik, a Ich Troje poszczytują jeszcze 
> może pare miesięcy i wszyscy o nich zapomną, Dlaczego? Bo nie prezentują sobą n
> ic 
> oprócz chwilowego zaspokajania najniższych potrzeb estetycznych, czy duchowych.
>  
> Jazz nie jest modny i z wyjątkiem niektórych gatunków nigdy nie był, przynajmni
> ej 
> na skalę masową. Ale zawsze miał swoją wierną grupę słuchaczy, która na koncert
> y 
> chodzi i będzie chodzić.
> I drugi Twój argument o umieraniu muzyki również niestety muszę zaliczyć do 
> chybionych. Czy myślisz, że w XIX wieku Beethovena, czy Chopina słuchały masy?
> Nie. One miały swoją muzyczkę. Pioseneczki i kupleciki, które raziły uszy 
> koneserów, bąkających cos o śmierci muzyki i końcu świata. Muzyka nie umrze i ż
> yć 
> będzie, dopóki żyje człowiek. I jak zawsze dzielić się będzie na złą i dobrą. I
>  
> wierz mi, nie trudno znaleźć tą naprawdę wartościową, mimo, że tony jazgotu 
> wydobywają się z głośników radiowych.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się