• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Ronja  napisał(a): 

> Nie rozumiem twojej irytacji bo
> > posługujesz się podobną logiką do mojej tyle że nie potrafisz obiektywnie
>  spoj
> > rzeć na problem z jakim musisz się zmierzyć. Ceny mieszkać realnie spadaj
> ą i te
> > n spadek będzie trwał jeszcze długo.
> 
> Ależ ja się nie irytuję, tylko rozbraja mnie trochę Twoje życzeniowe myślenie.
> Jedyne, z czym się mogę w pełni zgodzić, to fakt, że z dużym prawdopodobieństwe
> m można założyć, iż druga taka bańka na rynku nieruchomości się nie pojawi. Nie
>  oznacza to jednak, że ceny mieszkań będą spadać w nieskończoność i będą na tyl
> e niskie, by można je było brać garściami. Nigdy tak nie było - ani 10, ani 20,
>  ani 30 lat temu (wtedy akurat w ogóle mieszkań nie było ;-). Tak po prawdzie t
> o w żadnym kraju nie jest tak, że [u]przeciętny [/u]obywatel po wejściu w doros
> łość może sobie kupić mieszkanie po kilku latach oszczędzania. Zatem przeciętni
> e zarabiający ludzie albo biorą kredyty albo do końca życia wynajmują (w takiej
>  np. Szwajcarii zdecydowana większość ludzi wynajmuje mieszkania, bo mało kogo 
> stać na własne). Nie rozumiem wobec tego dlaczego u nas miałoby być inaczej. 
> 
> > Z drugiej strony nie chce kupić zaraz przed załamaniem się rynku i dużym 
> spadkiem cen. 
> 
> Obawiam się, że nie będzie czegoś takiego, jak [b]duży [/b]spadek cen. Owszem, 
> będzie taniej, ale po pierwsze w sposób niezauważalny "gołym okiem" (inflacja),
>  a po drugie niestety kosztem jakości. Mój brat zamierzał właśnie kupić mieszka
> nie za wyjątkowo niską jak na tutejszą lokalizację, cenę i okazało się, że wszy
> stko jest pięknie i ślicznie, ale tylko na stronie internetowej dewelopera. Na 
> szczęście miał też okazję zobaczyć wcześniej postawione bloki i uciekł przerażo
> ny "jakością" ;-) Nie wszędzie tak jest, ale realne spadki cen są niestety okup
> ione innymi stratami (a to gorsza lokalizacja, a to brak infrastruktury, a to p
> rojekt taki, że można się załamać (odległości między domami na wyciągnięcie ręk
> i albo okna na parterze na wysokości uda - to się kiedyś suteryna nazywało ;-) 
> a to własnie wspomniana jakość, a to inne ukryte koszty itp.)
> 
> > nie potrafisz obiektywnie spojrzeć na problem z jakim musisz się zmierzyć
> 
> Ja się nie muszę z niczym zmierzać, bo mieszkanie mam już od ponad 18 lat.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się