• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

aegis_of_heart  napisał: 

> Nawet się tego do końca czytać nie chce.
> 
> Wszystko wskazuje na to, że koledzy mają rację i dobrze o tym wiesz: IMHO przez
>  najbliższe lata ceny mieszkań będą się stopniowo osuwać przynajmniej o wskaźni
> k inflacji (który, liczony przez urzędy statystyczne, i tak jest oczywiście zan
> iżony dla dóbr takich jak mieszkania). 
> Przyczyny są demograficzno-ekonomiczne: liczba Polaków teraz spada i nie widać 
> teraz szans na odwrócenie trendu; ludzie niby przenoszą się do miast - ale wiel
> u już wybrało Londyny i Berliny. Wieś i małe miasta będą się wyludniać; duża mi
> asta jeszcze będą się trzymać, ale o popycie będą decydowały rosnące oczekiwani
> a co do jakości życia. Ludzie chcą coraz większego metrażu - pytanie na ile ich
>  będzie stać i jak to się ma do produkcji budowlanej.
> 
> Na razie to wygląda tak, że idzie II fala kryzysu, która tym razem spowolni Pol
> skę wyraźniej. Tymczasem młodzi z wyżu albo zdecydują się na dzieci, co mocno o
> graniczy ich możliwości finansowe, albo będą starali się utrzymać wysoki, DINKS
> owy poziom życia, a większe mieszkanie nie będzie ich głównym priorytetem. Tak 
> czy inaczej, ci z kredytami są chwilowo generalnie poza rynkiem, pozostaje resz
> ta, tylko ta reszta albo kredytu nie dostaje, albo nie jest nim tak zainteresow
> ana. Wystarczy zresztą sprawdzić, ile z tej produkcji kredytów to kredyty refin
> ansowe (w tym z podwyższeniem kapitału).
> 
> Nie rośnie też zdolność finansowa gospodarstw domowych. Koszty życia rosną obec
> nie szybciej od wynagrodzeń - ot taka korekta plus przypomnienie, że Polacy są 
> tanią siłą roboczą dla zachodnich korporacji i rentierów.
> Szalonego pędu na mieszkania więc już nie ma i w najbliższych latach się go nie
>  spodziewam.
> 
> Co do Twoich wymysłów, że spadek o inflację to nie jest żaden spadek. Powiem ty
> lko LOL.
> Weź sobie kalkulator do ręki, policz koszt finansowy kredytu na pożądne mieszka
> nie + pełne koszty zakupu i wykończenia, dodaj czynsz, media itp. i porównaj to
>  sobie z ceną najmu po normalnej, rynkowej cenie a nie od agencji dla jeleni.
> I zobacz sobie ile tysięcy PLN rocznie jesteś w plecy na posiadaniu "własnego m
> ieszkania", zwłaszcza na kredyt.
> 
> Dla przeciętnego Kowalskiego to całkiem poważna kwota. A tyle będzie on tracił 
> przez przynajmniej kilka lat. I piszę to bez wielkiej złośliwości, bo sam uczes
> tniczę w obu stronach rynku: w rodzinie posiadamy nieruchomości, także odnajmow
> ane z opłaconymi podatkami, a z kolei rozglądałem się za kolejną w innym mieści
> e..
> 
> A co do niższych standardów jako wyjaśnienia spadków... :D ceny osuwająją się c
> eteris paribus: tego samego mieszkania w tej samej lokalizacji. Zaś z całym sza
> cunkiem, ale akurat ostatnia dekada nie jest najbardziej światłym okresem jeśli
>  chodzi o solidność oddawanych "apartamętów" po 40 metrów kwadratowych w krzywy
> ch ścianach.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się