• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

hit.and.run  napisał: 

> Gość portalu: Ronja  napisał(a): 
> 
> > Czyli jednak trzeba mieć raka, żeby o nim rozmawiać.
> > Innymi słowy nie warto wierzyć mediom, książkom, przekazom ustnym innych 
> ludzi.
> > Żeby coś wiedzieć - trzeba to przeżyć samemu. Inaczej się nie liczy.
> > Nie brnij hit, bo to się robi żałosne.
> > Tym bardziej, że jak znam życie, to pojechałeś tam na saksy, więc jak sam
>  wcześ
> > niej zauważyłeś twoja opinia jako gastarbeitera jest nic niewarta :>
> 
> Cos ci sie trolliczko pomieszalo. Bredzisz z tym rakiem jak poparzona. Pierwsza
>  sprawa to mylisz rozmowcow bo sie zagalopowalas. Nie ze mna o raku rozmawialas
> .
> Druga sprawa to z powodu bezsilnosci brniesz w absurdy dyskusyjne - to znaczy s
> ama produkujesz jakis absurd dyskusyjny a pozniej starasz sie go uzywac jako ar
> gument. Buahhahaha!
> 
> Jesli nadal nie widzisz roznicy miedzy mieszkaniem gdzies a "slyszeniem czegos 
> od znajomych" to znaczy ze masz problemy z percepcja ale to juz twoj problem, w
> ylacznie.
> 
> Co do mojego mieszkania. Tak bylem rodzajem gasarbaitera bo podczas 2 lat studi
> ow tam dorabialem w prostych zawodach ale to akurat robi WIELU helvetow i nikt 
> nie robi z tego powodu problemu :)) Ale tego zapewne nie "uslyszalas od znajomy
> ch" ???
> Buhahaha
> 
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się