• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

otimor  napisał: 

> Ponieważ dbają o "swoje", ruchu nie można tamować, no chyba że na chodnik się
> nie da wjechać, wtedy już można i na środku drogi. Ja tu tylko na chwile, miejs
> c
> parkingowych nie ma. A w ogóle to przecież to jest chodnik tylko w dziwnym
> kolorze, przecież pieszy czy ten jeden rowerzysta dziennie (bo na pewno więcej
> ich nie ma) sobie to jakoś ominie. Wszak samochód to transport, a pieszy i
> rowerzyści to wyłącznie turyści... i tym podobną litanię wymówek, można
> przytaczać ciągle. 
> 
> Ja w ogóle nie usprawiedliwiam kierowców łamiących przepisy i zasady
> współużytkowania wspólnej przestrzeni. Po prostu twierdzę że rowerzystom (min.
> mnie) lepiej i bezpieczniej się w takich miejscach jeździ jezdnią.
> 
> Piesi to inna sprawa, idąc chodnikiem nie są przyzwyczajeni do skupiania swojej
> uwagi, często zwyczajnie w zamyśleniu nie zauważają, że są na innym kolorze
> chodnika, psy kolorów nie rozróżniają. Piesi nie oglądają też znaków drogowych,
> bo dotyczy ich właściwie tylko zebra. W świadomości ludzi drogi rowerowe nie są
> równoprawne z drogami, zwłaszcza projektowane w ten sposób, już sama zwyczajowa
> nazwa "ścieżka" mówi dużo o jej statusie. Tylko drogi o dużym natężeniu ruchu
> rowerowego wywołują jakiś "respekt", ale wieczorem już też nie.
> Na tej ulicy dzieci jeżdżą na deskorolkach, te same dzieci pewnie nie zapędzają
> się na Szwoleżerów, choć to długi kawałek asfaltu.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się