• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

wolverine_14  napisał: 

> >A kto jest niezależny? 
> Jako, ze nigdy nie można mieć 100% pewności co do czyjejś niezależności, to nal
> eży  się opierać na opinii wielu osób, w każdym razie z automatu eliminując tyc
> h, którzy podlegają/należą do grup którym może zależeć na takim czy innym wnios
> ku/interpertacji.
> 
> >Tu się Pan myli. Bóg obdarzył człowieka wolną wolą, bo miłość nierozerwaln
> ie wiąże >się z wolnością.
> Zakładając, że bóg katolicki istnieje w takiej formie w jakiej przez kk jest pr
> zedstawiany itd.:
> Wolność człowieka kłóci się z wszechwiedzą, wszechobecnością i wszechmocą boga.
>  To się po prostu wyklucza z wolną wolą człowieka. Bóg w takim układzie wie z g
> óry jak się potoczą dalej dzieje tego, którego stworzył i rzucił w dane środowi
> sko. Człowiek jest jedynie kukłą, która gra jak jej bóg zagra (czy też zagrał g
> dy go tworzył). Skoro Pan twierdzi, ze bóg dokonuje cudów, to znaczy że porusza
>  "sznureczkami". Skoro bóg decyduje co komu się przytrafia, to znaczy że decydu
> je także w to kim jest, a co za tym idzie dalej, czy dana osoba wierzy. Zresztą
>  nawet istnieje coś takiego jak DAR wiary, którym MOŻE obarzyć duch święty. Czy
>  zatem od człowieka zależy czy wierzy? Nie.
> Skoro jedni umierają nagle, a inni "umierają" przez wiele dni, tygodni, lat, to
>  czy mają równe szanse na nawrócenie się? Nie. Skoro różne osoby rodzą się z ró
> żnem zestawem cech, skoro trafiają w różne środowiska, skoro są doświadczani ni
> erzadko skrajnie różnymi wydarzeniami, to dlaczego oczekuje się od nich  tego s
> amego? Gdzie jest ta boża sprawiedliwość?
> A jak niby jest obecnie? Ludzie "wierzą" w boga, chodzą do kościoła, ponieważ B
> OJĄ się potępienia w piekle. Na tej samej zasadzie działa "nawracanie się" niew
> ierzących, którzy leżą nad grobem. Na tej samej zasadzie polegało nawracanie si
> ę zbrodniarzy.
> Gdyby nie strach, to zdecydowana większość wierzących miałaby kompletnie gdzieś
>  tak przykazania boże, kk, duchownych jak i samego boga, a tak w jakimś tam min
> imalnym stopniu się "starają".
> Dalej, w starym testamencie bóg nie jest bogiem miłości, bóg jest okrutny, jest
>  bezwględny, stosuje odpowiedzialność zbiorową.
> 
> > Gdyby człowiek został "cudem" przymuszony do wiary, nie byłoby w tym miło
> ści, a  >>jedynie strach przed potępieniem w piekle.
> Skoro Pan twierdzi, że cudy których sprawcą był bóg miały miejsce, skoro Pan tw
> ierdzi że matka boska się objawiała ludziom, to czy osoby, które były tego świa
> dkami nie zostały tymi "cudami" przymuszane do wiary? Czy te osoby, które - jak
>  Pan twierdzi - były świadkami cudu słońca, mimo że część z nich była niewierny
> mi, to czy nie zostali oni przymuszeni do wiary? Brakuje spójności i konsekwenc
> ji w tym co Pan pisze. 
> 
> > A tak to człowiek jest w pełni samodzielny i może dokonać wyboru na TAK i
>  na NIE. Informacji ma wystarczająco dużo.  
> Wystarczająco dużo informacji by ktoś uwierzył w istnienie boga katolickiego by
> łoby wtedy gdyby ten bóg się objawił danej osobie osobiscie, i jednocześnie dan
> a osoba byłaby na 100% pewna, że nie jest/była pod działaniem żadnych psychotro
> pów ani choroby psychicznej. W chwili obecnej żaden katolik nie może być mniej 
> ani więcej pewien co do słuszności wyboru odpowiedniej religii w stosunku do ży
> dów czy do muzułmanów. Dlaczego Pan na przykład nie wierzy w to, że Mahomet był
>  prorokiem?
> 
> >Zapewne ma Pan rację. Ktoś kto to pisał popełnił błąd, ale nie o ilość zam
> ordowanych >w >tym tekście chodzi. Sądzę, że na tej podstawie kwestiono
> wanie całej informację o >cudzie nie jest zasadne. 
> 
> Moim zdaniem jak najbardziej ma, ma to bardzo duży związek z tym jakie ma podej
> ście do faktów osoba, która pisała ten artykuł. Jak widać bardzo luźny, najważn
> iejsze żeby pasowało do tezy, a nie aby było oparte na faktach.
> 
> >Nie każdy jest w stanie doświadczyć cudu, ale z relacji świadków cudu dośw
> iadczyło >kilka tysięcy osób, w tym nawet odległe o kilometry. 
> Doświadczyli cudu, ponieważ widzieli rzadko spotykane zjawisko atmosferyczne? C
> zy wie Pan co to jest psychologia tłumu? Czy wie Pan czym jest myślenie życzeni
> owe? Czy wie Pan na czym żerują przedstawiciele handlowi sprzedający cudowne ga
> rnki, cudowne kołdry, cudowne masażery? Czy wie Pan w jaki sposób garstce hiszp
> ańskich konkwistadorów udało się opanować imperium Azteków?
> Czy możliwość doswiadczania cudów (bądź nie) nie jest "dyskryminujące" przez bo
> ga? Osoba, która go doświadczyła najpewniej będzie wierzyć, ta która nie doświa
> dczyła, może tak może nie, ale w każdym razie z racji tego, że bóg nie dał jej 
> możliwości doświadczenia cudu następnie skaże ją na wieczne cierpienie? Gdzie t
> u sprawiedliwość według Pana? 
> 
> >A autorzy wspomnianego przez Pana tekstu na wikipedii skupiają się na aspe
> kcie ruchu >słońca, ale zupełnie nie próbują wyjaśnić kwestii nagłego wysch
> nięcia ubrań i >terenu po ulewnym deszczu. A to raczej trudno wyjaśnić nasł
> onecznieniem siatkówki. 
> 
> Czy posiada Pan linka do jakiegoś źródła nie-katolickiego, kóre by to potwierdz
> ało? Chyba się Pan nie opiera jedynie na źródłach, które z definicji zostały st
> worzone by propagować wiarę katolicką? To tak jakby się polski wyborca opierał 
> jedynie na TVN, GW i Polityce, albo jedynie na GPC, Niezależnej, TV Trwam, Radi
> u Maryja czy też innych "niepokornych" mediach. Albo też jakby ząbkowski wyborc
> a opierał się jedynie na publikacjach pana Perkowskiego na blogu.
> 
> 
> 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się