5 wyników w czasie 221 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Wróciłam z Thapsus/Mahdia (początek wątku)

, szczególnie na śniadania. Nasze dziecko (lat 6) w drugim tygodniu nic już nie chciało jeść. Brakowało wędlinki, sera lub twarogu. Na obiad zawsze makoron albo ryż i ziemniaki w postaci frytek lub pieczonych, mięso (zazwyczaj suche i bez smaku), jakieś zapiekanki lub tarty. Były ryby, ale też suche

Re: Hotel Sindbad Center,wróciłam,czekam na pytan

czy kawe. Na śniadanie można było zjeśc płatki na mleku, francuskie bułeczki, mnóstwo rożnego rodzaju sałatek, były również szynki do wyboru. Obiadokolacja - trzeba było dopłacać za napoje. Zawsze dwa rodzaje mięs, spagetti, kilka surówek, ziemniaki gotowane, czasem były też nalesniki i leczo

Re: hotel Sol Club Selima-czy ktoś był ostatnio?

pierwszym tygodniu lipca. Hotel serwuje w zasadzie każdy rodzaj mięsa, bywały i kotlety indycze, choć głównie są mięsa pieczone i w sosach, poza tym ryże, kaszy, ziemniaki pieczone i chipsy ziemniaczane, na obiad były też czasem frytki. Do tego dużo świeżych warzyw i poprzerabianych (czyt. nadziewanych

Zdjęcia:

Riadh Palms-Sousse-Wróciłam! (początek wątku)

Byłam W Sousse, w Hotelu Riadh Palms w dniach 9-16 kwietnia 2009 (Wielkanoc) EXIM TOURS. Wylot z Wrocławia. Ja , mąz i córka! Jak zawsze po powrocie staram się zamieścić szczegółowy opis hotelu, by posłużył kolejnym turystom, bo jak zawsze (i naiwnie) liczę na rewanż przy kolejnych

Re: Le Prince Nabeul. bylam. opinia

wchodziliśmy na posiłek witał nas uśmiechnięty, od razu czekając z kubełkiem i zarezerwowanym stolikiem :) Jedzenie: cóóż.... było pyszne...Przez 3 dni. Jedzenie się powtarzało. Makaron i spaghetti codziennie...mięso to samo. Rzucili czasem pieczone ziemniaki, frytki to były kolejki niezłe. Czasem robili