1 wyników w czasie 159 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Ja też, bardzo!!

Wychowałam się na wsj. Pamiętam czasy, gdy robili oni losowanie do nowych grup - tylu było chętnych. Nie tylko lektorzy z prawdziwym _powołaniem_ do uczenia, ale atmosfera, kafejka, wszystkie poza kursowe "eventy", pieczenie ziemniaków u nich w ogrodzie, wieczory filmowe w domach