15 wyników w czasie 346 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Marynarski biznes

tzw dodatku dewizowego. To były inne dolary, ale i tak prawie nic. Jako praktykant pokładowy na „Darze” i „Matejce” miałem zawrotną sumę 10 centów dziennie. Trzeba było kombinować. Pomimo niskich zarobków (na lądzie ludzie mieli jeszcze mniej), co obrotniejsi pobudowali wille, mieli niezłe auta i

Mój 13 grudnia (początek wątku)

nadal pracować. Jednemu z dyrektorów, co chciał mnie zamknąć, po latach, w jego gabinecie powiedziałem w twarz, że jest kanalią. Myślałem, ze wylecę z hukiem z pracy, ale widocznie bał się rozdmuchiwać sprawę. Minęły lata. Jechałem autem od znajomych do domu w deszczowy jesienny wieczór. Na przystanku

Mój znajomy weterynarz mówi, ze nie lubią.

członkowie sfory. Jest tolerancyjny. Instynkt pogoni. To dlatego psy ścigają koty, na ogół nie atakują kota, który ni ucieka przed nim. Dawniej psy goniły auta, szczególnie wiejskie. Teraz na samochody się już uodporniły. Instynkt samoobrony. Wiadomo. Instynkt łowów. Pies najedzony nie poluje. W zasadzie

Zdjęcia:

Tojajurek poruszył temat jedzenia na statkach

. Kartki, pustki w sklepach. Na obiad miała być polędwica wołowa, a więc delikates. Kucharz, leń i ogólnie nie lubiany. Sp?. to. Nie dało się jeść. W pentrze, w wiadrze na odpadki zauważyłem pełno wyrzuconych ?befsztyków?. Kazałem zanieść te wiadra do mojego biura i wezwałem faceta. Spytałem co to jest

Palacze.

. A trzeba jeszcze było wywalić popiół z palenisk do morza, parę pokładów wyżej. Załoga pokładowa też nie miała lekko. Wrzucić na "Liberciaku" 1600 desek lukowych po 25 kg, każda na zrębnicę lukową wysokości 2 m to tez nie byle co. Wiąże się z tym sprawa wyżywienia. Przed wojną na statkach były 2

Wcale nie.

Atlantykiem inny dowodził eskadrą niszczycieli. Nawet E2 podczas wony służyła w wojsku jako kierowca półciężarówki. Ma uprawnienia mechanika samochodowego i zawodowe prawo. W Polsce panuje jeszcze syndrom nowo bogactwa. jazdy. Widziałem jedną panią co jamnika na złotym łańcuszku prowadzała. U mnie jest

A ja nie

bawić w dobroczynność. Na przykład Fundacja Rockefellera. A co leży u podstaw tej fortuny? Stare, zasłużone rody różnią się od dzisiejszych miliarderów tylko tym, że ich przodkowie dorobili się wiele pokoleń wstecz, Pytanie tylko w jaki sposób? Człowiek jest istotą stadną i jest skazany na walkę o

Naopiszę jeszcze. Zmieniłem też metodę

Ponieważ pisząc te teksty zapominam co już pisałem, a co nie, to najpierw piszę w Word Padzie, a potem kopiuję do forum, zaznaczając, że poszło. Inaczej wyjdę na starego zgreda opowiadającego te same historie powtarza. Ponadto mogę wtedy weryfikować pisownię. Zwykle piszę szybko i nie czytam tego

Na przykład przenica

. Jakby truły te auta budowane w/g technologii sprzed np 20 lat? A samochód podobno jest największym wynalazkiem ludzkości obok seksu. Wszystko wygląda pięknie w teorii ale diabeł tkwi w szczegółach. M.

Może masz rację, ale pierwszy dźwięk, który

wydał mój syn, a który zrozumiałem, było "bi bi", czyli auto. Jak wiozłem go w wózku, to mało co sobie głowy nie ukręcił oglądając się za samochodami. Na każdy reagował właśnie "bi bi". Słowo mama przyszło nieco później. To też jest przyczynek do teorii gender. M.

Cieszę się :-)

Zwiedzałem HMS "Victory" Oczywiście patrzyłem na ten okręt oczami zawodowca. Zbudowano go z 4200 wiekowych dębów. Mierzy 85 m długości i wypiera ok 4000 ton. W/g obecnych kryteriów jest okrętem niewielkim. Ale miał 1000 członków załogi, więc było to ludzkie mrowisko. Jak ja miałem na statku z 25

Barcel cd

się nie bronił. Dietę miał wyszukaną. Był że tak powiem kulinarnie rozbestwiony. Byle czego nie brał do pyska. Ubóstwiał landrynki, żółty ser, polędwicę i ryby. W porcie krajowym ( w obcych tego nie robił) łaził po porcie o odwiedzał różne statki. Czasem spał tam ale zawsze wracał. Co to jest