2 wyników w czasie 131 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Budowanie żaglowców jest super

Przypomniała mi się taka historyjka rodzinna. Mój brat cioteczny Jacek od dzieciństwa miał kompletnego hysia na punkcie morza i wszystkiego co się łączy z pływaniem. Obaj byliśmy jedynakami i dużo czasu spędzaliśmy razem, ale on był starszy i silniejszy. Był zatem kapitanem, a ja jako majtek

Nowoczesność w domu i zagrodzie

dwiema godzinami zadzwonili żebym odebrał swojego samochodzika, co żem uczynił, a on jak nowy jest, a nawet umyty jak dawno nie był. Nawet chcieli mnie w rękę pocałować, ale żem nie dał - poczekam jak będę biskupem. Jeszcze do tej chwili kurcgalopkiem wychodzę z podziwu jak się świat zmienia.