2 wyników w czasie 195 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Pa... pa... pa...

pcha to to we wszystkich kierunkach. Na oknie osiadają mi te mżawowe krople i spływają burą mazią, a widziany poprzez nie świat jest wstrętny niczym kapuśniak i wstrętnieje z minuty na minutę. Proszę mi tu co wesołego i pocieszającego napisać, żebym do cna w chandrę straszliwą nie popadła

Re: Pa... pa... pa...

Pozwól Kocico droga, że na Twe słowa się obruszę - nie wiem skąd tak pochopny wniosek wyciagnęłaś, że nieświadoma jestem, co to meliski? Otóż oświadczam i wyjaśniam z tego miejsca, iż do poddębia się udając w zwiewnej ecru, na nogach miałam kalochy, a nie meliski, gdyż manie w tej sytuacji melisek