91 wyników w czasie 212 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Dzidzia już po...

, bo gdyby ją bardzo bolało, to nie skakałaby na krzesła i parapet okienny. Wetka mówiła, aby jej nie utrudniać takiego wskakiwania na niskie meble, bo i tak jej nie upilnujemy, a od tego krzywda jej się nie stanie. Zabronione ma wskakiwanie na szafy. Nie było mnie w domu ze cztery godziny. Ponoć

Re: książeczka zdrowia/chip?

Książeczki zdrowia mam dla moich obu Kociapanienek, po prostu nawet na wypadek tego, że gdyby któraś zachorowała poza domem, żeby mama miała pod ręką wszystkie informacje o ich zdrowiu, żeby..... Zwłaszcza że "moja" lecznica, to niekoniecznie ta najbliżej domu, może być inny vet, zepsuć się

Re: Co mam zrobiz przybłędą

Tak, ogłoszenia dać, to swoją drogą. A kota gruchającego, przypochlebiającego się, wkupującego w łaski ludzi i kotów - zostawić w domu. Może go człowiek szuka - to wtedy u Was znajdzie (bo na wiosnę kocio może gdzieś odbiec, przestraszony przez starsze kocury okoliczne). A poza tym on jest

Zdjęcia:

Re: Wyobrazacie sobie rozmowe kwalif. u Karple?

powinna wzywać kocurka do szukania sobie kotki. Tak jeszcze z dwa tygodnie możesz nienerwowo dalej się zaprzyjaźniać. Bo zbyt gwałtowny ruch i trzeba będzie akcję zaprzyjaźniania się i podchodzenia zaczynać na nowo od zupełnego zera, a nawet odbudowywać zaufanie, by wejść na stopień 0. Wiem coś o tym, bo

Re: Koty - dwa w jednym

z gaździną. Cały czas trzymała mnie za rękę, tak jej się wtedy wydawało, kiedy ni stąd ni zowąd, gaździna zbladła. Mama spytała - co się stała, a gaździna jedyne co mogła zrobić, to wskazać ręką na budę psa za ogrodzeniem. A tam, Jacuś uwieszony na szyi wielkiego bernardyna. Nie było by w tym nic

Re: odważny, wyjątkowy:) ....czyli Trelek w gości

przyprawił mnie o zawał serca. Myślałam ze chce zleźć na kolana a ta bździongwa myk mi pod pedały. Tak , tak wiem naraziłam siebie i innych użytkowników na niebezpieczeństwo. Przyznaję byłam głupia ale wtedy miałam zerowe doświadczenie w kwestii kotów i wydawało mi się że będzie tak jak z psami czyli łatwo

Czipy, paszporty - rady potrzerbuje. (początek wątku)

wyjasnienie a ona mnie poinformowala, ze nie ma obowiazku tego robic bo sa takioe przepisy. Potem zmienila wersje, ze robi to za dodatkowa oplata :-) Ptalam sie dlaczego czipuje koty, skoro ich nie wpisuje - przeciez to mija sie z celem. Twierdzila, ze informuje pacjentow o tym - nosz gdyby mnie

Re: nóż się w kieszeni otwiera

, skargi sasiadow byly a psy jak robia co chca tak robia. Z tej prostej przyczyny, ze 'tylko' zachowuja sie agresywnie, 'kot nie byl nasz, zreszta to tylko kot'. Gdyby pogryzly czlowieka, a najlepiej dziecko to carabineros od razu by na sygnale przyjechali i psy zastrzelili. Dobre i to, ale sasiad od razu

Re: Miluś - kot niepotrzebny

przeprosinami bo Miluś jest już miesiąc u niej a miał być tylko kilka dni.. Z maili jasno wynikało że święta spędziłby w nowym domku. Tak więc Hania zachowała się jak smarkula której dzisiaj zabawka się podoba a jutro nie. Szkoda tylko że nie liczy się z drugim człowiekiem . Gdyby nie wyrwała się jak Filip z

Re: Miluś - kot niepotrzebny

Władzia ma rację. Hania z tego co wiem, w trakcie akcji z Milusiem miała wziąć z fundacji młodziutką koteczkę, chyba bez oczka po kocim katarze. Koteńka tak ją zaabsorbowała że Miluś odszedł na drugi jeśli nie na trzeci plan. Kinia miała zostać u niej w domu zaś Miluś tak jak wcześniej pisałam u

Re: Do stada nie wydajemy:(

Kurczę- tak czytam te wszystkie wymagania adopcyjne i nie wiem czy to ze mną coś nie halo czy z tymi co wymyślają te zasady???? My jak braliśmy Majkę z For Animals'a nie było tylu wymogów!!! Pani z która od początku załatwiałam wszystko nie przeszkadzał nawet nieosiatkowany parter!!!! Oczywiście