49 wyników w czasie 229 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Pomóżcie bo zupełnie osiwieję !!!

Cześć Husia, A ja zrobiłam tak! Byłam przygotowana na "rzucanie się" na podłogę teoretycznie. Dużo czytałam na ten temat i zdecydowałam się na kompletną ignorancję. Wyglądało to tak, moja córcia pewnego pięknego dnia po prostu rzuciła się na podłogę. Ja, jak gdyby nigdy nic, wyszłam do kuchni i

Re: sposób na rozbieracza

mamusia sie uparła..dzis w chłodne dni nie byłoby problemu. Jeszcze u nie dochodzi jedna sprawa zuzka czesto zyczy się przebrać- kilka razy w ciagu dnia mam powyciagane ciuchy z komody bo Ona przebiera wybiera a i tak biega z gołym tyłkiem

Re: Co robić? Wyżywa się na ukochanych zabawkach.

No tak Alu z pewnością miałabyś rację, gdyby nie to, że ja jej poświęcam 3/4 mojego wolnego czasu a młodszej córce 1/4. Pracuję i kiedy przychodzę o tej 17. to obie są mnie głodne. W efekcie obie wrzeszczą, bo chcą być tylko one. No i idę z tą starszą a młodszą, którą da się jeszcze oszukać bierze

Re: Co robić? Wyżywa się na ukochanych zabawkach.

Niestety nie wydaje mi się, żeby problem był błahy. Pierwsze co przyszło mi do głowy to to, że odreagowywuje wmówione uczucia. Zdaje się, że niejasno to piszę. To jest tak, że Ona ma wewnętrzną wojnę: mama mówi, że Ona kocha siostrę, a Ona czuje, że tę samą siostrę nienawidzi. Są to skrajne uczucia

Zdjęcia:

Re: 13 letni kompletny len

mu z łatwością a pamięć ma absolutną (widać to po nauce j.angielskiego).Niestety, gdyby nie nasze "poganianie" po lekcjach nie ruszyłby palcem. Codziennie sprawdzamy mu zeszyty i kontrolujemy odrobione lekcje. Wieczorem przepytanko z ostatnich tematów. To jest dla mnie kłopotliwe, zajmuje sporo czasu

Re: bolesna konskwencja i inne sztuczki do domini23

...nie ma sprawy... ...po prostu zmeczona jestem wszechwiedzadcymi ludzmi, ktorzy nie znaja faktow... ...to samo tyczy sie slodyczy... ...ja bylam przpajana glukoza, slodycze zawsze mialam w takiej ilosci w jakiej chcialam a po aspiryne bayera (taka rozowa) i tak wspinalam sie po dziwnych

Re: Zazdrosny brat

iduuuuuuuuuuuuuuuuużo cierpliwości i wyrozumiałości (tak dla zobrazowania: Ty przecież też nie cieszyłabyś się gdyby Twój mąż przyprowadził Ci do domu swoją nową żonę i kazał być w stosunku do niej miły...) Z tym czasem było nie najgorzej, bo maluszek na początku dużo spał. Nie warto pomagać sobie klapsami bo to daje

Re: Dwulatek w Kościele - troszkę nie na temat

nie pójdzie, to się pobeczała. Lubi też zakupy w supermarkecie, więc ją zabieram. Chciałabym, żeby zrozumiała, że Kościół to miesce, gdzie trzeba być i znaleźć na to czas w każdym momencie swego życia. JAk po kinderki chodzi się do sklepu, tak po spokój ducha i modlitwę do kościoła. Może jest za mała

Re: Roczny rozbójnik.Do Joannybo.Dzięki

nie będzie się mogło uczyć na dobrym przykładzie, to będzie się uczyć na złym. W zrozumiały dla dziecka sposób da się połączyć dwie wartości - nie zatrzeć różnicy między dobrem a złem i jednocześnie nie wzbudzić w dziecku niecheci do osoby rodzica. "Nasz kochany Tatuś zrobił źle, tak się nie robi

Re: Bicie i wyrzucanie - jak reagować?

. Gdyby jednak synkowi się zdarzyło, nadal starałabym się do bicia w miarę możliwości nie dopuścić. A na pewno po ostrzegawczym "Będę bił". Przytrzymałabym rączkę, powiedziała że tak nie wolno, że bicie nie jest dobre. I zależnie od nastroju dziecka od razu lub w terminie poźniejszym wróciłabym na

Re: Odwrocic kota ogonem... czyli czy istnieje idalny sposob na wychowanie dziecka.

potem poszła do pracy. I niestety pójście do pracy wcale nie uczyniło z niej lepszej matki, bo jest już taka, a nie inna. Więc to chyba nie jest tak, że dzieci matek, które tak się niby "poświęcają" zostając w domu, nie potrafią ułożyć sobie potem z nimi kontaktów jako dorośli, bo ciągle jest między

Re: Odwrocic kota ogonem... czyli czy istnieje idalny sposob na wychowanie dziecka.

Fajnie, tylko po co tak ostro... Dlaczego piszesz, że siedząc w domu ma się więcej chwil złych niż dobrych? To, że Ty masz, nie znaczy, że każda ma. Ja na przykład nie oddałabym ani minuty z pół roku spędzonego z Żabą. I gdyby tylko się dało, nie wracałabym do pracy (która notabene bardzo lubię