131 wyników w czasie 372 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

tak,jak wyżej

a rozumiem,bo my też nastawialiśmy dzieci(tylko że juz ich było więcej...),że może to już koniec.najstarsza była wtedy mniej więcej w wieku Twojej.i tez nie było łatwo,były ciągłe pytania... teraz jesteśmy już w trochę innym temacie,ale-może pomogłoby,gdyby miała jakiegoś zwierzaka do opieki

Re: Narkotyki a zaufanie rodzica

verdana napisała: > Gdyby mama Cię znała lepiej, nie musiałaby posuwać się do rewizji. Człowiek tak naprawde nie jest pewien samego siebie w 100% a co dopiero drugiej osoby.

Re: Narkotyki a zaufanie rodzica

Gdyby mnie cokolwiek poważniej zaniepokoiło - a tym jest dla mnie informacja, że na imprezach w których córka uczestniczy pojawiły się narkotyki - to nie wykluczam sprawdzenia/i] Z ciekawości - czy na Twoje decyzje wpłynęłoby to KTO przekazał Ci taką informację? I czy masz na mysli imprezę dla

Re: a rodzice kolegi gdzie byli?

Ty nie widzisz i ok. Ja też nie twierdzę, że tak powinno się zawsze robić. Ale nie wierzę, że TYLKO TO wpłynie na zachowania nastolatka. Ja wiem, że świat byłby prostszy gdyby wszystko dałoby się tak przewidzieć i zaplanować, ale niestety w życiu nie jest tak łatwo. Na przykłąd wg mnie o wiele

Re: a rodzice kolegi gdzie byli?

joa66 napisała: Ale > nie wierzę, że TYLKO TO wpłynie na zachowania nastolatka. Ja wiem, że świat był > by prostszy gdyby wszystko dałoby się tak przewidzieć i zaplanować, ale nieste > ty w życiu nie jest tak łatwo. Na przykłąd wg mnie o wiele bardziej niebezpiecz > ne

Zdjęcia:

Re: RB a przedszkole

któraś z Was wie dokładnie, jak ten czas naprawdę wygląda w p-lu montessori? Albo ma/miała dziecko w takim przedszkolu i może się podzielić doświadczeniami? Dagis, Cotti - to nie tak, że ja widzę w przedszkolu samo zło. Gdyby tak było, mój synek siedziałby z nianią aż do pójścia do szkoły, a ja nie

Re: A jakie wartości są dla was ważne?

I tak byłabym pewnie zła, że się daje matce podporządkować, a pewnie bym s > kończyła w tym wieku z chłopakiem, gdyby jeszcze mnie próbował kontrolować i uw > ażałby, że mam wracać gdy on wraca... no wybacz,mi to na jej miejscu by przeszkadzało i napewno rzuciłabym w diabły takiego

Re: A jakie wartości są dla was ważne?

podporządkować, a pewnie bym skończyła w tym wieku z chłopakiem, gdyby jeszcze mnie próbował kontrolować i uważałby, że mam wracać gdy on wraca... To, że ona zostanie na imprezie bez niego nie znaczy, że od razu będzie romansowała ze wszystkimi wokół. A mówiąc tak synowi robisz wszystko, żeby mu się ten licealny

Dziecko a zwierze - jak uczyc wlasciwego podejscia (początek wątku)

czym jeszcze popadnie. Gdyby tylko mogl, pewnie by kota podeptal (na szczescie zwierzak jest za szybki). Uciekajacy kot sprawia mu taka frajde, ze maly smieje sie wnieboglosy. Kilka waznych dodatkowych informacji: - rodzice traktuja kota jak waznego domownika, glaszcza, karmia, pozwalaja lezec w

Re: Granica przemocy

srebrnarybka napisała: > A sądzisz, że gdyby nie dostawał po łapach, to by nie majstrował? Ja zrozumiałem, że tak sądzi. -- Ne puero gladium!

Re: pozwolilam corce wyprowadzic sie z domu

NIgdy nie zaakceptowalabym takiego ukladu. Co innego wyjazd np. na studia bo lepszej szansy nie ma sie na miejscu, a co innego gimnazjum czy liceum, gdzie tak naprawde nie ma znaczenia, ze dziecko chodzi do gorszego. To nie jest czas na mieszkanie z dala od wlasnych rodzicow. Zwlaszcza, ze ten

Re: pozwolilam corce wyprowadzic sie z domu

wlasnych rodzicow. > Zwlaszcza, ze ten uklad tak naprawde oparty jest na pieniadzach. Gdyby nie one > i gdyby nie czas, ktory barbi poswieca dziewczynce, tej wiezi emocjonalnej najp > rawdopodobniej by nie bylo. > Nigdy nie sprzedalabym w taki sposob swojego dziecka. A jak w wieku

Re: Fobia szkolna??

Ech, no właśnie on nie potrafi tego opisać, wytłumaczyć dlaczego nie poszedł do toalety na czas. Wczoraj się posiusiał i powiedział, że to było ze śmiechu! Drążyłabym temat fizjologii, gdyby jakiś lekarz się czegoś uchwycił. A tak, wyniki ok, więc proszę szukać gdzie indziej. To było przed

Re: Fobia szkolna??

tygodniu jest ok. Uwierz mi, on w ten słodki dzień nie zjada kilogramów słodyczy... A komputer codziennie?? Godzinę? A gdzie odrabianie lekcji, inne zajęcia, pójście na dwór? A tak już wiadomo - piątek wieczór to czas grania i już. Teraz pewnie zmienię dzień na sobotę, bo w piątki ma basen, ale i tak

Re: Życzenia jedzeniowe dziecka

Gdyby zawsze było tak, że on tego jajka nie zjada, to na pewno bym tak robiła. Ale moje dziecko jest generalnie bardzo mało jedzące, kapryśne. Nie do końca widzę powód, by mu odmawiać, jak już o coś prosi. Poza tym zawsze mam wrażenie, że jeśli mu odmówię, a on rzeczywiście chciał ZJEŚĆ jajko, to

1 2 3 4 5 6