wyszukiwanie zaawansowane
4 030 wyników w czasie 867 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: rysunki na scianach

kogos szerzej interesował temat poziomu rozwoju dziecka. A przede wszystkim jest to dla dziecka bardzo atrakcyjna forma spedzania czasu, uwalniająca mnóstwo pozytywnej energii! Także jak najbardziej polecam taką kontrolowaną, ale jednak ZABAWĘ :)

Re: rysunki na scianach

niewykonalne: nie da się zmyć rysunku ściereczką. Gdyby rysunki były zmywalne, nie wkurzałby dorosłych, którzy lubią mieć czyste ściany. Zostaje drapanko i malowanko. Zależnie od osobowości, poziomu plugawości języka starszego rodzeństwa oraz dzieci z podwórka i/lub przedszkola, rodzic może zetknąć się z

Re: Mały uparciuch

Jeśli dobrze rozumiem, robi co trzeba, ale wtedy, kiedy on chce. Najpierw przyjrzyj się, czy aby nie wydajesz mu poleceń nagle, kiedy żeby je wykonać musiałby przerwać coś, co właśnie robi. Tak postępuje większość rodziców i jest to jedna z glownych przyczyn konfliktów. Skoro mały ma już 6 lat

Re: Mały uparciuch

początek porozmawiać z Synkiem i wyjaśnić mu nowe obowiązujące zasady, i tak jak moja poprzedniczka pisała - zapisać te zasady np. w formie kontraktu i podpisać się. A potem wyciągać odpowiednie konsekwencje. Synek musi wiedzieć, że nie może decydować sam o sobie i musi wiedzieć, jakie są granice. To Pani

Re: dramatyczne wyjscia do sklepu

bez skazania rodziny na dietę z małym zasobem kalorii. Gdybym ujrzała idealne spodnie będąc w towarzystwie osoby, która w mojej ocenie ma odpowiednie zasoby i możliwość, a może i obowiązek kupienia mi ich tez użyłabym wszystkich dostępnych środków, żeby zdecydowała się za nie zapłacić. Gdyby twoja

Zdjęcia:

Re: 10 lat... i sposób spędzania wolnego czasu

Ona wygrywa z nami w te gry :-) Prawie... zawsze... :-) A książek czytaliśmy jej bardzo dużo, i tak jak pisałam, ona lubi, gdy jej się czyta, lubi też audiobooki. Problem w tym, że moim zdaniem to bardzo wygodna opcja karmienia wyobraźni... Córka jest dzieckiem na tyle wygodnym, że gdyby nie nasz

Re: niejadek

. Nie Twoja sprawa. Głodne dziecko w końcu zacznie jeść. Niegłodne jeść po prostu nie musi, a nawet nie powinno. No i gdyby Twoje dziecko naprawdę nie jadło, to by ninie żyło, a nie było zdrowe i wesołe. Czyli je.

Verdana

przed nałogami, nie stopniując, ze tytoniowy nie będzie taki groźny, więc ostatecznie może być. >Jesli tak to tłumaczysz, to daleko nie zajedziesz, bo każdy 15-latek doskonale wie, że są > różne rodzaje uzależnień. Należy oddzielić wiedzę od poglądów. Wiedzę moje dziecko ma, moje

Re: nastolatek

". Poza tym, gdyby Twój syn robił coś, co bezpośrednio zagraża jego życiu, a Ty byś ograniczyła sie do rozmowy, byłoby to co najmniej lekkomyślne. Rodzice , wbrew pozorom, mogą czasem czegoś zakazać - wyjścia, które jest podejrzane, picia (ok, młody człowiek może wypić i tak, ale ze świadomością, że robi

Re: Dzieci, jedzenie i szkoła - dyskusja

sytuacji, bez zmian nawyków w domach. Coś ode mnie: Może warto byłoby się zastanowić nie tylko nad tym czego zakazywać w szkołach, ale w jaki sposób zachęcać dzieci do zdrowego odżywiania? Może nie mówić, że chipsy są złe, ale zaproponować w sklepikach chipsy z jabłek, buraków a nawet jarmużu? A gdyby

Rozszerzanie diety a nocne wycie (początek wątku)

czy pierś, trzeba pochodzić i pokołysać, najlepiej mu się śpi na mnie brzuchem do brzucha, w efekcie śpię na siedząco. Do tego wypróżnia się raz na trzy dni (ale to się chyba zaczęło ciut wcześniej przed rozszerzaniem diety). Czasem w pieluszce znajdę jakieś małe trofeum ;) Czy Wasze dzieci też tak

Re: Rodzice dzisiejszych małolatów - porażka.

magdalena3331 napisał(a): > A gdyby coś Ci się stało wtedy, o tej 5 rano? Równie dobrze mogłoby mi się stać o tej 5 rano gdy byłam na studiach. A o 5 rano to całkiem sporo ludzi jest (wtedy bywało nawet jeszcze więcej, bo w fabrykach chyba często zaczynano pracę o 6) i jeździ już

Rodzice dzisiejszych małolatów - porażka. (początek wątku)

moja córka nie miała by tak kiepskich wzorców, a tak to słyszę tylko "mamo, bo Ania może...". Co wy o tym wszystkim sądzicie, jak wychowujecie swoje nastoletnie dzieci, jak sami byliście wychowywani?

Zacznijcie w końcu wychowywać te przeklęte bachory (początek wątku)

wyjących dzieci w sklepach. Nawet jak któreś zapiszczało to klapa w d**e i nie ma ze boli. Sklepy są czynne do 22. Czy naprawdę trzeba ciągnąć wrzeszczący tobołek ze sobą? Nie można poczekać aż z pracy wróci mąż i zrobić zakupy spokojnie i tak żeby nie przeszkadzać innym? Wymiotujący dzieciak tak mnie