1 wyników w czasie 69 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

W syndrom ofiary, to ja mogę uwierzyć u dzieci,

zainteresowanym ile można ugrać na oczernianiu kogoś czy pomówieniu go o najgorsze świństwa (które są jednocześnie ciężkie do jednoznacznego udowodnienia na tak czy na nie), to już nawet 50% pewności nie ma jakie intencje ma osoba oskarżająca, a już szczególnie taka co to się długo namyślała czy