40 wyników w czasie 200 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Adopcje lgbt

parę takich rozstań (z opiekunką żłobkową, gdy poszłam do przedszkola, z nauczycielką przedszkolną, gdy poszłam do szkoły) i jakoś to przeżyłam. Takie jest życie, że drogi ludzkie się rozchodzą. >Tylko zwykły psychol tego nie rozumie. A już tak ładnie zaczęłaś dyskutować i znowu wracasz do

Re: No niech no się pani uśmiechnie!

> Klient: - No niechże się pani uśmiechnie, taki ładny dzień dzisiaj! Przyjaciółka Bene, ciskając pioruny z oczu: - Nigdy, chamie! Nie wiemy, jak było. A może było tak: Przyjaciółka Bene: Ale widzi pan, w tym wniosku brakuje podpisu wspólnika. Klient: Niechże się pani uśmiechnie! PB: Nie będę

Chudszy (początek wątku)

Nie wiem, czy na tym forum, gdzie wszystkie się odchudzają, znajdę zrozumienie... A sprawa jest taka - facet chudnie. Przez 2 lata schudł 14 kg i gdyby wyjściowo miał 20 kg nadwagi, to byłaby dobra wiadomość, ale nie. Chłop je chętnie, domowe dobre gatunkowo jedzenie. Oprócz tego ma wypróżnienia

Zdjęcia:

Re: Wypadek

> Podobno taka tragicznie nieużywalna i marnuje mnóstwo czasu, a w dodatku trzeba się cisnąć ze śmierdzącym plebsem? Owszem, byłaby szybsza, gdyby nie spowalniacze ruchu (rowerzyści). > a w dodatku trzeba się cisnąć ze śmierdzącym plebsem? Nic mio tym nie wiadomo, ja nie śmierdzę.

Re: Syn, tymczasowa partnerka, ematka

Moim zdaniem niezręczność sytuacji wynikła z tego, że syn inaczej przedstawia się w oczach matki (że niby taki wyluzowany i "tymczasowych" dziewczyn ma na pęczki) a inaczej w oczach dziewczyny, której pewnie mówi, że jest "jedyna". Gdyby przedstawił towarzyszkę mówiąc: "Mamo, to jest Kasia

Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem

> gdyby pan teraz chciał wrócić i ofiarował jej obrączkę - to by go z radością przyjęła. No, nie wiem. Ona przecież mogła go poślubić, on zgłaszał chęć, ale do tego jakoś nie doszło. Bo może gdyby była po prostu żoną i matką, to by nie było medialne? Byłaby sobie taką zwykłą Weroniką? A może

Re: Kaz i alimenty

będziemy miały wypadek, to składek dla nas nie będzie, gdyż zostaną wypłacone pani Marcinkiewicz... Tak więc pani Marcinkiewicz nie może pracować, renty nie ma, za to ma bogatego eksmęża. Decyzja sądu jest moim zdaniem słuszna. Gdyby pani M. miała środki na rehabilitację i leczenie, to po 5 latach

Re: Fasola

> Korzenie się zagną, jak natrafią na opór, tak samo jak zakrzywiają się korzenie kwiatków doniczkowych, będą po prostu rosły dookoła dna pojemnika. Gdyby wszystkie korzenie się zaginały, to wszystkie rośliny nadawałyby się do uprawy na balkonie w doniczkach. A jednak są rośliny, które

Re: Kwiaty do pracy

> Dziwne to czy nie? Dla mnie nie ma w tym nic dziwnego. Po prostu państwo się raczej na ostro pokłócili i mąż bał się, że gdyby żonie wręczył bukiet osobiście, po jej powrocie do domu, to dostałby nim w twarz. A tak, pełna kultura, kurier nie oberwie, żona nastawi się przez te parę godzin

Re: Mackiewicz

pod tramwaj, a dzieci zostały z psychicznie chorym, uzależnionym od wysokogórskiej adrenaliny ojcem? > czesto wiedze o tym ze to przemocowiec nabywa sie za pozno bo ci potrafia swietnie sie kryc do momentu az poczuja pewny grunt. Tak bywa w thrillerach psychologicznych. Na ogół jednak widać

1 2 3 4