wyszukiwanie zaawansowane
114 wyników w czasie 265 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Dzieci śpiewające w tramwaju

podstawówki. Scenka taka: fontanna na skwerku, taka tryskająca wprost z podłoża a wokół, bardzo blisko fontanny ławki, a na nich odpoczywający ludzie. Jedna z moich dziewczynek zatkała ręką rurkę i cały, mocny strumień zimnej wody poleciał na siedzącą obok parę starszych Duńczyków. Zamarłam... co powiem, jak

Re: Dzieci śpiewające w tramwaju

Czyli to miała być taka próba stłumienia problemu w zarodku... ;) Wiesz, gdyby te dzieci wchodziły w brudnych bucikach na siedzenia, gdyby majtały nóżkami kopiąc wszystkich dookoła, gdyby recytowały brzydkie słowa zasłyszane 'w przedszkolu' gdyby dokuczały współpasażerom w jakikolwiek inny sposób albo

Re: A co w takiej sytuacji Matyldo?

. > Uważasz, że to byłoby normalne i zręczne, gdyby 46 -letni wówczas facet poznając 58 -letnia kobietę - matkę swej partnerki mówił do niej per pani, a ona doń (gościa mającego dorosłe już dzieci wówczas) ty? Przecież to jakieś absurdalne byłoby:) < Byłoby, ale w przeważającej wiekszości przypadków

Re: zwracanie się

kora3 napisała: > Nie ma zatem zadnej zasady, że "tak powinno być" - jak twierdzili znajomi gospodyni, iż dziewczyna do matki mówi per pani, a matka do dziewczyny per ty.< Nie ma zasady, że "tak powinno być" ale tak jednak bywa najczęściej i nic na to nie poradzimy. Nawet nie warto

Re: ślubny savoir-vivre - co mówi na winietki?

zemdlec nie zaszkodziloby, w koncu to taka powazna sprawa, brak nazwiska na winietce.... ??< Tak, Minnie, obiektywnie rzecz biorąc, brak nazwiska na winietce to bardzo poważna sprawa. Jak rozumiem te uginające się nogi, napisałam. A gdyby Kaja napisała np. "z wrażenia o mało nie zemdlałam" to też

Re: ślubny savoir-vivre - co mówi na winietki?

siedzą goście z ich strony. W pobliżu młodej pary zasiadają ich młodzi znajomi, nienależący do rodziny, a także młodzi przedstawiciele obu rodzin. > Po posiłku zaś wz uśmiechem podziękować za towarzystwo i oddalić się na parkiet, < Z którego i tak należy wrócić na swoje miejsce przy stole

Zdjęcia:

Re: Pan Jarczynski o zdejmowaniu butow w gosci...

podziałem :) Dotychczas frakcja bosonogich robiła wyjątki ze względu na rodzaj podłogi, posiadanie (lub nie) dywanów, ich kolor itd, a Ty, zaproszony - nie zaproszony... A gdyby tak odwiedził Cię św. Mikołaj, on się nie umawia. Chociaż nie, św. Mikołaj jest stary i strudzony, to pewnie nie ośmieliłabyś się

Re: Pan Jarczynski o zdejmowaniu butow w gosci...

swoje racje. Ja się do nich tylko odnoszę. Nie chcesz negatywnej oceny, to nie pisz bredni. > Ty zreszta tez walkujesz ciagle swoje poglady narzucajac je innym jako jedyne i sluszne i jakos to ci nei przeszkadza.< Tu należałoby sie zastanowić co to znaczy "jedyne i słuszne poglądy". Tak

Re: zaproszenie na wesele od byłej kochanki

-partnera coś znaczyło SWOJE małżeństwo i romansu w ogóle by nie było< Tak czasami podczytuję wypowiedzi na tym forum i nadziwić się nie mogę, ze kochanki tak często uważają siebie za niewinne. Zawinił kochanek, a jeszcze lepiej jego żona, prawda? Tymczasem gdzie ich własny rozum, godność

Re: "To stare babsko..." czyli ja.

mendigo napisał: > Być może, ale zauważ, że ja rozmawiam z mężem, a dziewczyna rozmawiała ze swoim narzeczonym. Mogłaby mówić po chińsku i wspak, gdyby miała takie życzenie. < To w gruncie rzeczy niegłupie ;) Dziewczyna rozmawiała ze swoim narzeczonym i nazwała Autorkę w sposób

Re: Przy jednym stole z pracownikami uczelni

kora3 napisała: > Matyldo, a powiedzże mi dlaczego nie wolno wyciagac wniosków z podanych faktów? Wolno wyciągać, sama przecież też to robię, ale staram się nie wyciągać wniosków kategorycznych. Brakuje danych. > 1. Czy uważasz, że sytuacja, w której 18-latka tak bardzo stresuje

Re: O ludzie !

Koro, w moim pierwszym poście, w tym wątku, napisałam, że stało się źle. Wyobraziłam sobie, że każdy stolik w tej stołówce stał osobno, w pewnym oddaleniu od innych. Że wszyscy koledzy i koleżanki zajęli miejsca, a na srodku sali została ta jedna szara myszka, z która trzeba bylo cos zrobić. Gdyby

Re: zaproszenie na impreże tylko dla jednego dzie

wydramarlenka napisał(a): > To, czy jubilat jest czy nie jest jedynakiem w opisanej sytuacji nic nie zmienia.< Chodziło mi bardziej o to, że gdyby jubilat był jedynakiem, to jego mama mogłaby sobie nie zdawać sprawy z tego, że zapraszając tylko dziewczynkę, komplikuje życie jej

Re: Czy "przysiadanie się" do stolika jest zgodne

wiem czy przydrożnym karczmom bliżej do restauracji czy stołówki, ale sa w nich przeważnie długie stoły, ośmioosobowe, dziesięcioosobowe. To chyba nie byłoby dobrze, gdyby przy każdym stole siedziało 2-3 osoby, a inny nie mieliby gdzie usiąść.

Re: Palenie "w gościach"

majaa napisała: > Jak to by było pięknie, gdyby wszyscy palacze tak podchodzili do sprawy...:) Pewnie nie wszyscy palacze, ale większość zachowuje się własnie tak. Z palaczami jest trochę tak, jak z młodzieżą ;) Ogólnie młodzież nie ma dobrej opinii. Widzi się nierobów stojących pod

1 2 3 4 5 6